Nowa Ibiza dopiero w 2016 roku

Seta Ibiza obok Leona jest motorem napędowym hiszpańskiej marki. Ten przedstawiciel klasy B, choć z zewnątrz wygląda nadal nieźle, mocno zestarzał się już w środku. Przeprowadzony dwa lata temu lifting nie wystarcza. Trwają więc prace nad następcą. Debiut w 2016 roku. Dopiero… 

Ze zdobytych dotychczas informacji wynika, że nowa Ibiza zmieni swój wizerunek na bardziej ostry. Pierwsze rysunki zapowiadają agresywną linię świateł i sportowo zarysowaną sylwetkę.

 

nowy seat ibiza 2016 1024x678 Nowa Ibiza dopiero w 2016 roku

 

Nie wiadomo na ile wolności przy deskach kreślarskich pozwoli jednak niemiecki VAG. Mam nadzieję, że po długich i nudnych latach w Seacie, owiany reklamową legendą hiszpański temperament zacznie unosić się nad każdym modelem sprzedawanym w salonach tej marki. Obecna Ibiza zrzuciła monotonne szaty zostawiając niemiłą niespodziankę w środku – deska rozdzielcza wyglądała archaicznie już w chwili debiutu. Nowy Leon jest już ciekawy nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. Czyli można?

 

nowa ibiza 2 Nowa Ibiza dopiero w 2016 roku

 

Można, a nawet trzeba! Liczę więc, że wnętrze nowej Ibizy również mnie nie zawiedzie. Liczę też, że producent zostawi całkiem niezłe silniki i może nawet pokusi się o rozszerzenie tej oferty. Poza słabymi, typowo miejskimi jednostkami napędowymi o mocach od 60 do 85 KM, aktualnie produkowany Seat Ibiza może mieć pod maską 105, 140, 143, 150 lub 180 KM – w wersji Cupra. Jak będzie prezentowała się kolejna odsłona? Tego dowiemy się najwcześniej za dwa lata.

Adam Gieras

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...