Japońska marka potrzebuje samochodów, które napełnią jej konto. Stąd też zamierza przywrócić do życia swojego pick-upa, który cieszył się sporym zainteresowaniem klientów. Nissan Navara powróci jako diesel oraz hybryda typu plug-in.
Jeszcze kilka lat temu mogliśmy kupić Nissana Navarę, który, jak na pick-upa, cieszył się sporym zainteresowaniem klientów. Niestety Japończycy postanowili oddać pole konkurencji i wycofali swój model ze sprzedaży. Dziś pokutują za tę decyzję i potrzebują modeli, które pozwolą marce odbić się od dna. Remedium na straty finansowe ma być właśnie nowy Nissan Navara. Jednak otrzymamy zupełnie nową konstrukcję, która będzie blisko powiązana z koncernem Dongfeng.
Osobiście nie jestem zwolennikiem tego chińskiego koncernu. Od razu mam przed oczami Forthinga T5, który wywołuje u mnie PTSD. Oceniam go jako jeden z najgorszych samochodów na rynku, więc wizja japońskiego pick-upa blisko spokrewnionego z tym tworem wzbudza we mnie najczystsze formy obrzydzenia. Wróćmy jednak do samego samochodu. W dużej mierze będzie to Frontier Pro, która została przerobiona pod potrzeby Nissana oraz europejskich klientów. Największą zaletą tego modelu jest to, że oprócz klasycznego diesla ma on w swojej ofercie jeszcze hybrydę typu plug-in. Tym samym nowa Navara uszczknęłaby kawałek konsumenckiego tortu od Forda Rangera.

Nowa Navara z potężną hybrydą
Co prawda Nissan nie zaoferowałby nam 2,3-litrowego benzyniaka, gdyż Frontier Pro korzysta z 1,5-litrowego silnika benzynowego służącego jako generator energii. Jednak pozostałe liczby są bardziej przekonujące. Dostalibyśmy ponad 450 KM mocy, napęd na wszystkie koła oraz zasięg na samym prądzie przekraczający 100 km. Jak na pick-upa jest to wynik wręcz rewelacyjny. Nieco gorsza jest ładowność, która wynosi jedynie 700 kg, jednak jest to przypadłość hybryd. Jeżeli jednak wolicie diesla, to Nissan zaoferowałby Wam 2,3-litrowy silnik wysokoprężny dostarczający 190 KM mocy. Tę samą jednostkę napędową możemy dostać w modelu Santana 400D, który wkrótce trafi na rynek hiszpański. Kiedy zobaczymy nową Navarę? Nissanowi zależy na czasie, więc być może trafi ona na rynek jeszcze w tym roku.
Damian Kaletka
fot. Nissan







