Test: Nissan Navara 2.3 dCi – sensowny wybór wśród pickupów

Drogi dzienniku. Jest rok 2137. Sto lat temu zakończyła się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2. Na świecie zapanował chaos. Musiałem wybrać auto na ciężkie czasy. Nissan Navara wydaje się idealny.

Stop. Na szczęście tak nie jest. Nissan Navara był w moich rękach tuż przed wybuchem pandemii w Polsce. Miałem okazję testować go w normalnym ruchu ulicznym. Pisząc ten tekst lockdown, dystans społeczny oraz maseczki na twarzy stały się już naszą codziennością. Pozwoliłem sobie puścić wodzę fantazji. Usiadłem i zastanowiłem się czy Nissan Navara nie jest przypadkiem jednym z aut idealnych do postapokaliptycznej przyszłości? Wychodzi na to, że jest.

Nissan Navara 1 1024x678 Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów

Niewysilony silnik diesla

Nissan Navara sprzedawany jest obecnie jedynie w konfiguracji z jednostką wysokoprężną 2.3 dCi, która posiada dwa warianty mocy. Pierwszy ma 160 KM, drugi 190 KM. To właśnie ten drugi wariant zamontowany został w egzemplarzu testowym. To zdecydowanie lepszy wybór, ponieważ słabsza jednostka mogłaby okazać się niewystarczająca. 190 koni mechanicznych w aucie ważącym ponad 2 tony jest w sam raz. Co prawda pierwszą setkę auto osiąga dopiero po 11,2 sekundy, ale nie oszukujmy się – przyśpieszenie nie jest najważniejszą rzeczą w pickupie, a taki wynik pozwala na bezpieczne i sprawne przemieszczanie się zarówno w mieście, jak i w trasie. Silnik pracuje kulturalnie, ale dopiero po rozgrzaniu. Zimny motor jest dość głośny.

Nissan Navara 3 1024x678 Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów

Spalanie? Średnia z całego testu wynosiła 10,8 litra na 100 kilometrów. Podczas tygodniowego zapoznawania się z autem jeździłem zarówno po mieście, drogach krajowych, jak i autostradach. Niezły wynik jak na auto o tych gabarytach, które traktowane było normalnie. Bez przesadnej eko-jazdy. Na minus na pewno praca 7-stopniowej skrzyni biegów. Zdecydowanie zbyt późno i zbyt długo zmienia biegi na wyższe. Być może ma to swoje zastosowanie przy załadowaniu Navary do granic możliwości. Decydując się na zakup raczej uśmiechnąłbym się w kierunku skrzyni manualnej.

Świetne właściwości terenowe i dobre resorowanie

Mając w swoich rękach pickupa z napędem na obie osie nie mogłem oprzeć się pokusie odwiedzenia dróg pełnych piachu. Jak widać miałem dobre przeczucia. Upewniłem się dzięki temu, że gdy za parę lat dojdzie do apokalipsy, a ja zostanę jedną z ostatnich żyjących na świecie osób wraz z Nissanem Navarą dam radę przejechać praktycznie wszędzie. Domyślnie Navara ma napęd na tylną oś. Już wtedy radzi sobie zadowalająco z jazdą poza asfaltem. Po ręcznym dołączeniu przedniej osi bez problemu wspinałem się na piaszczyste góry. A trzeba nadmienić, że testowana Navara nie miała na sobie specjalistycznego ogumienia do jazdy w terenie. Z nim mogłoby być tylko lepiej. Prześwit? 22,3 cm. Wystarczająco, żeby spokojnie przemieszczać się poza utwardzonymi drogami i nie bać się większości napotkanych przeszkód. Gdyby tego było mało w Nissanie istnieje możliwość blokady tylnego mechanizmu różnicowego oraz, oczywiście, możliwość włączenia reduktora.

Nissan Navara 17 1024x678 Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów

Oprócz dobrych właściwości terenowych Navara może pochwalić się dość dobrym resorowaniem. Przy pustej pace nie jest może idealnie i na niektórych dziurach delikatnie buja, ale nie jest to bardzo uciążliwe. Poprzednia generacja zachowywała się na nierównościach dużo gorzej. Po załadowaniu (ładowność obecnej generacji Nissana Navary to aż 1150 kg) bujania nie uświadczymy.

Wygodne podróżowanie

Moja postapokaliptyczna wizja świata nie przewiduje zbyt wielu ludzi poruszających się po naszej planecie. Gdyby jednak zaszła taka potrzeba Nissan Navara oferuje możliwość całkiem wygodnego przewiezienia 5 osób. Zdecydowanie wygodniej będzie jednak zostawić środkowe miejsce wolne. Pasażerowie z tyłu przy dłuższych dystansach mogą delikatnie narzekać na zbyt pionowo postawione oparcie, ale na miejsce na nogi na pewno narzekać nie będą. Kierowca oraz pasażer z przodu nie ma za to za bardzo na co narzekać. Fotele są wygodne, łatwo jest znaleźć odpowiednią pozycję dla siebie, a wysokie siedzenie za kierownicą bardzo ułatwia odpowiednią ocenę sytuacji na drodze.

Nissan Navara 11 1024x678 Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów

Prowadzenie i manewrowanie

Pickupy nigdy nie słynęły z super prowadzenia i z łatwego manewrowania. Nie inaczej jest w przypadku obecnej generacji Nissana Navary. Układ kierowniczy nie jest zbyt precyzyjny, ciasne zakręty wymagają odrobiny skupienia ze względu na długość auta (5,33m), a znalezienie miejsca do parkowania bywa wyzwaniem. Na szczęście w samym manewrze parkowania pomogą nam czujniki parkowania oraz system kamer. Niestety ten drugi system pozostawia wiele do życzenia w kwestii jakości obrazu. Swoją funkcję spełnia, ale jak na auto z 2019 roku jest po prostu słabo.

Nissan Navara 13 1024x678 Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów

Wygląd i wnętrze

Obecna generacja Nissana Navary nie odstrasza. Nie jest to może najpiękniejsze auto na drodze, ale zdecydowanie nie można odmówić designerom pomysłu na niego. Duży masywny przód, prosta linia boczna i chromowane akcenty sprawiają, że to auto może się podobać. Wnętrze jak przystało na tego typu samochód jest dość toporne i widać, że przydałoby mu się poświęcenie trochę większej ilości czasu. Z drugiej strony jest ergonomiczne – wszystko co potrzebne znajduje się w zasięgu kierowcy i nie sprawia większych problemów w obsłudze.

Nissan Navara 6 1024x678 Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów

Cena

Nissan Navara wśród pickupów cenowo na tle całej pickupowej braci umiejscowiony jest gdzieś po środku. Dostępny jest w 5 wersjach wyposażenia:
Visia od 125 750 zł
Acenta od 135 000 zł
N-Trek od 145 350 zł
Tekna od 160 900 zł
N-Guard od 165 900 zł
Testowana konfiguracja to wersja Tekna z dodatkami o wartości niespełna 20 000 zł. Łączny koszt testowanego egzemplarza Navary to 180 750 zł.

Podsumowanie

Nissan Navara to wręcz idealne auto na ciężkie, postapokaliptyczne czasy. Jest całkiem wygodny, dobrze radzi sobie w terenie, pomieści wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, a cała konstrukcja sprawia wrażenie trwałej. Całe szczęście tak tragiczny scenariusz nam w najbliższym czasie raczej nie grozi. Bardziej realną wizją na najbliższe lata jest jednak odbudowywanie gospodarki – jeżeli prowadzisz firmę a do jej działalności potrzebujesz auta wielozadaniowego Nissan Navara może okazać się świetnym wyborem.

Tekst i zdjęcia: Arek Jurczewski

Nissan Navara

Ocena Nissan Navara

Wygląd:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (7 / 10)
Wnętrze:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (6 / 10)
Silnik:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (7 / 10)
Skrzynia:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (6 / 10)
Przyspieszenie:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (7 / 10)
Jazda:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (6 / 10)
Zawieszenie:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (8 / 10)
Komfort:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (7 / 10)
Wyposażenie:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (6 / 10)
Cena/jakość:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (6 / 10)
Ogółem:%name Test: Nissan Navara 2.3 dCi   sensowny wybór wśród pickupów (66/100)

Zdjęcia Nissan Navara

Dane techniczne Nissan Navara

Silnik: wysokoprężny, R4, 16V
Pojemność silnika: 2299 ccm
Moc: 190 KM
Maksymalny moment obr.: 450 Nm / 1500 obr./min.
Skrzynia biegów: 7-biegowa, automatyczna
Napęd: 4×4
0-100km/h: 11,2 s.
Vmaks: 184 km/h
Zużycie paliwa (fabryczne): 7 l/100 km
Zużycie paliwa (realne): 10,8 l/100 km w trybie mieszanym
Cena testowanej wersji: od 160 900 PLN
Cena testowanego egzemplarza: 180 750 PLN

Dyskusja

komentarzy

Arek Jurczewski

W samochodzie spędza znaczną część swojego życia. Lubi przejażdżki bez większego celu, byle jechać. Ma fioła na punkcie jednego z rodzimych zespołów muzycznych, dlatego przemierzanie kraju wzdłuż i wszerz siedząc za kierownicą nie jest mu obce. Na co dzień jeździ Saabem, który jest niewiele młodszy od niego. W wolnych chwilach lubi samemu pogrzebać przy samochodzie, z różnym skutkiem. Najnowszy cel motoryzacyjny? Zakup auta, doprowadzenie do znośnego stanu, poznanie na wylot i wyruszenie na następną edycję Złombola. Zawodowo związany z informatyką.