Nissan 400Z nie będzie hybrydą, pod maską V6TT

Nowy, sportowy Nissan 400Z będzie miał klasyczny napęd – to już oficjalna informacja. Hybryda lub EV są rozważane jako opcja na przyszłość.

Nissan jest w globalnej ofensywie. Jesteśmy tuż przed momentem, gdy Japończycy lawinowo zaczną pokazywać nowe modele. Pisaliśmy do tej pory o jednym – elektrycznym crossoverze Ariya. Znacznie bardziej ciekawy jest jednak drugi model niemal stojący w blokach startowych do debiutu. Mowa o następcy wiekowego i zasłużonego 370Z, czyli nowym 400Z.

Nowych informacji na temat 400Z dostarczył vice-prezydent do spraw globalnej strategii produktowej Nissana – Ivan Espinosa. W wywiadzie dla australijskiego portalu CarAdvice powiedział, że sportowy Nissan będzie miał napęd spalinowy. Australijczycy podają, że chodzi o V6 twin turbo, ale nie chodzi o podzespoły modelu GT-R. To ma być bazująca na obecnym silniku 370Z uturbiona jednostka 3.0-litrowa. Według Espinosy hybryda lub napęd elektryczny przeczą w tym momencie idei sportowego Nissana. W końcu taka wersja też się pojawi obok benzynowej, ale w następcy 400Z. Będzie to najwcześniej za 5 lat.

W tym filmie pierwszy z brzegu to zapowiadany 400Z (przypuszczalna nazwa).

Design inspirowany 240Z i 260Z

Oprócz informacji o napędzie dowiedzieliśmy się też co nieco o stylistyce. Ma być inspirowana dawnym Datsunami serii Z, ale nie do końca będzie to czysty styl retro. W każdym razie debiut nowego, sportowego modelu Nissana jest bardzo bliski, a sylwetkę modelu już częściowo znamy. Widać ją na filmie zapowiadającym całą nową gamę modelową wypuszczonym w maju tego roku.

2021 nissan 400z rendering 1024x576 Nissan 400Z nie będzie hybrydą, pod maską V6TT
Render: motor1.com

Pozostaje jak zawsze pytanie czy Nissan 400Z trafi do Europy? Wiedząc, że w planie jest V6 twin turbo zacznynam mieć wątpliwości. No ale skoro tyle lat ciągnęli sprzedaż marginalnego 370Z z bardzo niedzisiejszym silnikiem, to chyba znajdzie się miejsce dla następcy? Mamy taką nadzieję.

Bartłomiej Puchała
źródło: CarAdvice.com

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.