Niemiecka marka nadal widzi sens w oferowaniu klientom uterenowionych wariantów swoich kombi. Nowe Audi A6 Allroad quattro nie tylko doczekało się hybrydy typu plug-in. Jest również szersze, ma większy prześwit oraz kilka bajerów.
Już na pierwszy rzut oka możemy dostrzec, że nowe Audi A6 Allroad quattro nie szczędziło na sterydach i przybywa w napakowanej odsłonie. Przede wszystkim nowy model jest aż o 111 mm szerszy od standardowego A6 Avant. Tym samym dostaliśmy aż 1986 mm szerokości, a poszerzone nadkola świetnie będą prezentowały się w terenie. Poza tym Audi zwiększyło rozstaw kół o 74 mm z przodu oraz 70 mm z tyłu. Dorzućmy do tego plastikowe osłony na nadkolach, przeprojektowane zderzaki i ogromne felgi. Te w standardzie są 18-calowe, jednak za dodatkową dopłatą możemy dostać 20- i 21-calowe.
Audi pokusiło się także o opracowanie specjalnie dla tego modelu adaptacyjnego zawieszenia pneumatycznego. Dzięki niemu dostajemy o 34 mm większy prześwit niż w standardowym A6 Avant. Z kolei samo zawieszenie pozwala na regulacje w zakresie aż 55 mm. Natomiast możemy ten prześwit dodatkowo zwiększyć. Po przejściu w tryb Offroad lub Offroad + zawieszenie podnosi się o kolejne 15 mm. Jednak to nie koniec. Przy prędkości do 35 km/h możemy skorzystać z funkcji Lift, która zwiększy prześwit o dodatkowe 20 mm.
Mamy także zmodyfikowaną przekładnię oraz dostosowaną do off-roadu kontrolę trakcji. W trybie Offroad + mamy większy poślizg kół, który lepiej wykorzystuje elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego i dłużej utrzymuje niższe biegi. Mamy też tylną oś skrętną, która w hybrydzie typu plug-in jest w standardzie, natomiast w dieslu musimy za nią dopłacić. Przy prędkości do 60 km/h tylna oś skręca się w przeciwnym kierunku do przedniej, aby zwiększyć zwrotność. Z kolei przy wyższych prędkościach obie osie skręcają się w tym samym kierunku, co poprawia jego stabilność. W obu przypadkach tylna oś skręca się maksymalnie o 5 stopni.

Od teraz z hybrydą typu plug-in
Poza tymi wszystkimi nowościami w Audi A6 Allroad quattro debiutuje układ e-hybrid. Jego sercem jest 2-litrowe TFSI, które zapewnia 252 KM mocy, a dodatkowy silnik elektryczny dorzuca kolejne 143 KM mocy. Łącznie dostajemy systemowo 367 KM mocy oraz 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Takie zestawienie pozwala nam wystrzelić od zera do setki w 5,5 sekundy oraz rozpędzić się maksymalnie do 250 km/h. Z kolei akumulator o pojemności 25,9 kWh brutto pozwala nam przejechać do 95 km na samym prądzie. Niestety nie mamy możliwości ładowania go złączem CCS i maksymalna moc ładowania wynosi 11 kW. Mogliśmy po Audi oczekiwać więcej.
Dla tych, którzy nie chcą trafić czasu na ładowanie jest dostępne także 3-litrowe V6 TDI, które dostarcza 299 KM mocy oraz 580 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Zostało one sprzężone z układem miękkiej hybrydy, na który składa się rozrusznik-alternator, generator układu napędowego oraz elektryczna sprężarka. Pozwala to tymczasowo zwiększyć moc układu napędowego o dodatkowe 24 KM mocy. O dziwo, maksymalne ciśnienie doładowania pojawia się praktycznie o sekundę szybciej niż w hybrydzie. Przez co diesel przyśpiesza do setki w 5,4 sekundy.
Jako, że nie samą mocą żyje człowiek, Audi zaserwowało nam też delikatnie zmodyfikowane wnętrze. Znajdziemy w nim 11,9-calowy Audi Virtual Cockpit oraz 14,5-calowy wyświetlacz centralny. Jeżeli te dwa duże ekrany Wam nie wystarczą, to możecie dorzucić opcjonalny 10,9-calowy ekran dla pasażera. Poza tym asystent Audi jest zintegrowany z ChatemGPT, dzięki czemu system może odpowiadać na pytania o samochodzie, pomagać w nawigacji, a nawet wspierać kierowcę przy korzystaniu z funkcji pojazdu. Uczy się również nawyków kierowcy. Stąd też potrafi sam włączyć grzanie foteli, a w przypadku często odwiedzanych lokalizacji samodzielnie podniesie nam zawieszenie.

Bogate wyposażenie
Wszystko to zostało okraszone bogatym wyposażeniem. Mamy fotele konturowe z wentylacją, masażem i rozbudowaną regulacją, czterostrefową klimatyzację, panoramiczny dach z regulacją przejrzystości, czy też nagłośnienie Bang & Olufsen 3D. Opcjonalnie możemy do tego dorzucić Digital Matrix LED, które wyświetlają informacje na drodze czy chociażby ostrzegają o oblodzeniu. Z kolei z tyłu znajdziemy lampy OLED drugiej generacji, które wykorzystują aż 198 segmentów świetlnych. Całość dopełnia bagażnik, który w przypadku diesla pomieści 466 litrów, a po złożeniu siedzeń 1497 litrów. Z kolei w hybrydzie dostajemy odpowiednio 404 i 1423 litry.
Książki zamówień nowego Audi A6 Allroad quattro zostaną otwarte już jutro, a pierwsze egzemplarze powinny trafić do salonów już jesienią. Jego cennik otwiera diesel, za który zapłacimy co najmniej 77 250 euro. Z kolei za hybrydę typu plug-in będziemy musieli zapłacić co najmniej 80 250 euro. Niestety Audi nie podało jeszcze polskiego cennika swojego uterenowionego kombi. Jednak zapewne jest to kwestia najbliższych dni lub tygodni.
Damian Kaletka
fot. Audi







