Aston Martin nie odpuszcza, a nowy Vantage S to najbardziej sportowa wersja w historii modelu. Oprócz 680 KM pod maską dostajemy agresywniejszy styl, precyzyjniejsze prowadzenie i więcej emocji za kierownicą.
Po debiucie DBX-a S przyszedł czas na kolejny model z tym oznaczeniem. Aston Martin kontynuuje tradycję wersji „S”, sięgającą Vanquisha z 2004 roku. Teraz na scenę wchodzi Vantage S – samochód, który ma połączyć luksus z bezkompromisowymi osiągami.
Pod maską znajdziemy poprawioną wersję 4-litrowego silnika V8 Twin-Turbo, generującego 680 KM i 800 Nm momentu obrotowego. Efekt? Sprint do setki w zaledwie 3,4 sekundy i maksymalna prędkość 325 km/h. To samochód, który nie tylko wygląda groźnie, ale naprawdę potrafi jeździć. Dzięki nowej mapie przepustnicy i dopracowanemu systemowi Launch Control reakcja na gaz jest natychmiastowa, a każda zmiana trybu jazdy wpływa realnie na charakter auta.

Precyzja prowadzenia i komfort w jednym
Nowy Vantage S nie został jednak stworzony wyłącznie na tor. To auto, które równie dobrze czuje się na górskich serpentynach, jak i na codziennej trasie do pracy.
Zawieszenie z adaptacyjnymi amortyzatorami Bilstein DTX zyskało nowe ustawienia: lepsze czucie przedniej osi i większy komfort jazdy przy niskich prędkościach. Zmniejszono też sztywność mocowań napędu, co poprawiło połączenie między autem, a drogą. Tylna rama pomocnicza mocowana jest bezpośrednio do nadwozia, co zwiększyło precyzję układu kierowniczego. Dopracowano również geometrię zawieszenia, uzyskując świetną równowagę pomiędzy zwinnością, a stabilnością. Aston Martin Vantage S jest teraz jeszcze bardziej posłuszny w zakrętach i oferuje pewność prowadzenia, której oczekują kierowcy z benzyną we krwi.

Agresja i elegancja w jednym
Z zewnątrz Vantage S nie pozostawia złudzeń, że to auto nastawione na osiągi. Centralne wloty powietrza na masce, nowy spoiler z tyłu czy subtelne oznaczenia „S” z mosiądzu (ręcznie emaliowane!) mówią same za siebie. Aerodynamika została dopracowana tak, by generować aż 111 kg docisku przy maksymalnej prędkości (o 67 kg więcej niż dotychczas). Na liście opcji pojawiły się 21-calowe felgi Y-Spoke, czerwone akcenty i kontrastowe zaciski hamulcowe. Vantage S można łatwo skonfigurować pod siebie – również wewnątrz.
Luksusowe wnętrze z pazurem
Kabina Vantage S została wykończona alcantarą i skórą z kolekcji „Accelerate”, a sportowy charakter podkreślają włókna węglowe i haftowane logo „S” na oparciach. Te detale nie są przypadkowe, ponieważ każdy emblemat to ponad 16 metrów nici i prawie 2500 ściegów.
Nowością jest też tłoczone logo Aston Martina na zagłówkach, które zostało wykonane techniką łączącą ogromny nacisk i podgrzewanie skóry. Klienci mogą wybrać też pakiet Inspire Sport, z pełną skórą półanilinową lub jej połączeniem z alcantarą. Pikowane wykończenia w kształcie szewronów nadają wnętrzu wyjątkowego, dynamicznego stylu.
A wam jak podoba się ten Brytyjczyk?
Źródło: Aston Martin







