Niemiecka marka wypuszcza na ulice kolejne prototypy, które coraz bardziej przypominają topowy wariant producenta. Wszystko wskazuje na to, że debiut Audi RS Q5 to już kwestia kilkunastu, a może nawet kilku tygodni.
Obecnie klienci szukający potężnego SUV-a od czterech pierścieni nie mogą być w pełni usatysfakcjonowani. Z jednej strony mają cudowne, ogromne i potężne RS Q8. Znajdziemy w nim bowiem 4-litrową V8 dostarczającą zawrotne 600 KM mocy, a wariant Performance dorzuca nam kolejne 40 KM. Natomiast problemem pozostaje jego cena, gdyż nie każdy może wygospodarować 776 600 złotych z pominięciem jakichkolwiek opcji. Mamy też SQ 5, jednak tam znajdziemy „jedynie” 367 KM mocy. Dla niektórych klientów jest to zdecydowanie za mało. Na szczęście niemiecka marka szykuje dla nas pożądaną nowość.
Ostatnimi czasy na ulice wyjeżdżają zamaskowane prototypy bazujące na nowym Q5. Jednak pomimo kamuflażu możemy na nich dostrzec charakterystyczne poszerzenia oraz nietypowe wydechy. Ba, ostatnio nawet przyuważono samochód z charakterystycznymi dla wariantów RS końcówkami wydechu. Nadal wiele szczegółów pozostaje tajemnicą, jednak szybkie spojrzenie na wprowadzone w lutym RS 5 rozjaśnia nieco sytuację. W SQ 5 mamy 3-litrowego benzyniaka, który dostarcza wcześniej wspomniane 367 KM mocy. Natomiast w RS Q5 moglibyśmy zobaczyć turbodoładowane, 2,9-litrowe V6. Już samo w sobie serwuje nam 510 KM mocy oraz 600 Nm maksymalnego momentu obrotowego, a po dorzuceniu silnika elektrycznego w ramach hybrydy typu plug-ni moglibyśmy dostać nawet 639 KM mocy oraz 825 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Będzie mocne, szybkie i „tanie”
W RS 5 taki układ napędowy pozwala nam wystrzelić od zera do setki w 3,6 sekundy, jednak jest to już ociężały samochód, który ważny aż 2355 kg. Łatwo się domyślić, że jego uterenowione ucieleśnienie będzie znacznie cięższe. Tym samym wolniejsze i jego przyśpieszenie może spaść do około 3,8 sekundy. Czyli podobnie jak RS Q8. Do tego dostaniemy akumulator o pojemności 25,9 kWh, który w RS 5 pozwala nam przejechać do 87 km na samym prądzie. Tym samym myślę, że zasięg na poziomie 70 km będzie realny.
Pozostaje jeszcze cena, która będzie znacznie wyższa niż przy SQ 5, które startuje od 388 700 złotych. Zapewne możemy spodziewać się znacznej podwyżki na poziomie około 150 000 złotych, więc cennik RS Q5 mogłaby otwierać kwota 550 000 złotych. Do tego dojdą nam przeróżne opcje, za które musimy zapłacić ekstra. Nie jest tanio, ale względem RS Q8 cennik prezentuje się bardzo przystępnie. Kiedy zobaczymy je w salonach? Jeżeli Audi utrzyma swoje tempo, to myślę, że debiut jeszcze w tym roku jest jak najbardziej realny, więc pierwsze egzemplarze pojawiłyby się w salonach na początku przyszłego roku.
Damian Kaletka
fot. Audi







