Na szczęście BMW nie zepsuło nowej serii 2

Nowe BMW serii 2 zachowało swój charakter, ma małe nerki i napęd na tył. Całe szczęście, bo to bardzo niedoceniany wóz.

Od kiedy miałem okazję się przejechać BMW serii 2 odchodzącej generacji sądzę, że ten samochód jest zdecydowanie za mało doceniany. Spora grupa ludzi wręcz nienawidzi nowych samochodów za to, że zrywają z dawnymi tradycjami, a tu? Klasyczne proporcje, napęd na tył, wzorowy front z eleganckimi nerkami i mocne silniki pod maską. Nawet do 6 cylindrów! Wróżę mu dalszy wzrost popularności.

Trudno nie zauważyć zdecydowanego odświeżenia stylistyki serii 2. Patrząc na zdjęcia sylwetka auta przypada mi do gustu, ale im dalej w detale, tym gorzej. Być może jeszcze muszę się przyzwyczaić do nowych kształtów lamp i dziwnych, trójkątnych wlotów powietrza. Od środka to klasyczny kokpit BMW z ostatnich lat. Jedyna strata to analogowe zegary, bo oferowany zamiast nich ekran i jego grafika delikatnie mówiąc nie powala na kolana. Mimo wszystko kabinie BMW 2 bliżej do serii 4 niż do ‘jedynki’. Wkrótce dojdzie do sytuacji, gdy seria 2 i seria 2 GC będą bazować na zupełnie innej architekturze należąc do tej samej linii modelowej! Dziwna polityka, ale z korzyścią dla nabywców wersji coupe.

BMW serii 2 będzie miało 4 lub 6 cylindrów

Pod maską nie znajdziecie 3-cylindrowca. BMW szanuje sportowy charakter auta i nie montuje tam kosiarek, a tylko od 2 litrów w górę. Na rynku europejskim pojawi się najpierw 220i (184 KM) i 220d (190 KM). Później dołączą 230i (245 KM) i szalone M240i (3.0 turbo R6 374 KM). Topowa jednostka będzie dostępna tylko jako xDrive, a manualna skrzynia biegów w ogóle wypada z oferty. Stylistycznie M240i będzie bardziej agresywne, a w katalogu akcesoriów klienci znajdą całą masę dodatkowych elementów do dokupienia. Zwykła seria 2 będzie miała bardziej elegancki charakter.

2022 bmw m240i interior dashboard 1024x576

Osobiście nie widuję na ulicach zbyt wielu BMW serii 2. Częściej zdarzają się wypasione M2, ale o takiej wersji jeszcze nic nie wiemy. Sprzedaż modeli 220i oraz 220d ruszy w październiku. Na mocniejsze warianty poczekamy minimum do wiosny 2022.

Bartłomiej Puchała
fot. BMW

Dyskusja

komentarzy

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.