Na pohybel M, RS i AMG – Jaguar F-Pace SVR

Gdy dział SVO macza palce w jakimkolwiek modelu Jaguara wiadomo, że będzie gorąco. Niemiecka czołówka może się obawiać.

 

F-Pace ze swoim sportowym wyglądem od początku miał zadatki na wersję specjalną z mocnym silnikiem i wreszcie SVR stał się faktem. Ma nadwozie podyktowane wymogami aerodynamiki, ogromne hamulce i felgi w rozmiarze 21/22 cale.  Zawieszenie jest sztywniejsze o 30% z przodu i o 10% z tyłu, a nad rozdziałem napędu  czuwa elektroniczna szpera. Jest czym dzielić, bo 5-litrowe V8 z kompresorem produkuje 550 KM i 680 Nm. To pozwala na sprint do 100 km/h w 4,3 s oraz prędkość maksymalną 283 km/h.

Na pokładzie podrasowanego F-Pace standardem jest to, co w tańszych modelach mamy w opcji: łączność WiFi z możliwością podpięcia 8 urządzeń, system multimedialny Touch Pro i elektroniczne zegary z ekranem o przekątnej 12,3 cala. Dodatkowo dedykowane do SVR fotele sportowe w kilku dostępnych kolorach z kontrastowym przeszyciem.

 

2019 jaguar f pace svr Na pohybel M, RS i AMG   Jaguar F Pace SVR

 

Na wyspach Jaguar F-Pace SVR kosztuje od okolic 75 tys. funtów (360 tys. złotych). Na kontynencie powinien trzymać się w rejonach cenowych Alfy Romeo Stelvio Q, która kosztuje w Polsce od 402 tys. zł. Jaguar F-Pace SVR pojawi się w salonach za kilka miesięcy.

 

Bartłomiej Puchała

fot. Jaguar

Dyskusja

komentarzy

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.