O motoryzacji można napisać naprawdę dużo. Na przestrzeni lat zmieniło się niemal wszystko. Dla wielu osób obecna motoryzacja nie ma już duszy, często nie sprawia radości a nowe samochody są już naprawdę drogie. By obalić część mitów porównam ze sobą motoryzację z 2000 roku i tą z 2024 roku. Wnioski mogą zaskoczyć.
Ceny
Zacznijmy od początku. Niemal każdy kto szuka nowego samochodu zauważa drastyczny wzrost cen. W tym momencie nie jest to dobra pora na wyjaśnianie dlaczego samochody obowiązkowo muszą być wyposażone w szereg systemów bezpieczeństwa, które notabene wpływają na ich cenę. To tylko wierzchołek góry lodowej. W 2000 roku w Polsce prym sprzedaży wiodły Fiat Punto II oraz Skoda Fabia. Nawet w droższych wersjach wyposażeniowych klimatyzacja była jedynie drogim dodatkiem. Mamy 2024 rok. Czy ktoś szukający samochodu wyobraża sobie zakup auta bez klimatyzacji? Podobnych przykładów jest o wiele więcej. Chcemy mieć dobre światła, chcemy mieć android auto, chcemy też mieć czujniki cofania lub kamerę. Te wszystkie dodatki znacząco wpłynęły na cenę samochodu. Gdy dodamy do tego wyższe średnie zarobki w Polsce, to nie powinno to wyglądać tak źle. Jednak przepaść pomiędzy wspomnianymi latami jest ogromna. Jeszcze w 2000 roku średnia cena nowo kupowanego samochodu w Polsce wynosiła 40.097 zł. Teraz w 2024 roku średnia cena kupowanego auta w Polsce jest przeszło 4-krotnie wyższa i wynosi 180.228 zł. Prawda jest szokująca. Niestety jest też ta zła informacja. O ile w 2000 roku na zakup nowego auta wystarczyło 20,8 średnich pensji, tak teraz potrzeba ich 22,2. Różnica nie jest jednak aż tak kolosalna jak w przypadku różnicy w średniej cenie samochodu w badanych okresach

Popyt
Skoro ceny samochodów tak drastycznie wzrosły, to można się spodziewać mniejszego popytu na auta. Jest wręcz odwrotnie. Faktem jest, że w dzisiejszych czasach samochód przestał być dobrem luksusowym. Oczywiście w dalszym ciągu mało osób w skali kraju może pozwolić sobie na zakup nowego samochodu z salonu ale mimo wszystko wyniki ponownie szokują. W 2000 roku w Polsce zarejestrowano nieco ponad 360.000 nowych. samochodów. Wydawać by się mogło, że to sporo. Jednak gdy spojrzymy na prognozy dla 2024 roku, to można zrozumieć, że branża motoryzacyjna w Polsce nie przechodzi jednak aż tak dużego kryzysu o jakim mówią. W obecnym roku szacuje się sprzedaż na poziomie 540.000 sztuk nowych pojazdów. Należy tutaj wyjaśnić, że za lwią częścią sprzedaży stoją firmy. Udział firm w zakupie nowego samochodu na naszym rynku wynosi niemal 70%. Pomocne jest ku temu różnego rodzaju finansowanie zakupu, które nie było jeszcze znane w 2000 roku. Leasing czy wynajem to dzisiaj jedne z najczęściej wybieranych form finansowania zakupu nowego auta.
Co kupujemy?
Tutaj nie będzie zaskoczenia. Skoro średnia cena nowego samochodu kupowanego w Polsce przekracza 180.000 złotych to można się spodziewać, że Polacy pokochali samochody klasy premium. Potwierdzają to suche dane. Podczas gdy w 2000 roku sprzedaż modeli klasy premium wynosiła zaledwie 1,3 % tak po 24 latach wynik ten wzrósł do 24,3%. Warto dodać, że obecnie na rynku mamy aż 59 nowych marek (z czego coraz więcej jest marek pochodzenia chińskiego takich jak Baic, MG, Voyah, Seres) podczas gdy w 2000 roku było ich zaledwie 35. Zmieniły się też gusta Polaków. To akurat można zauważyć na ulicach. Pokochaliśmy SUV. Są praktyczne, są przestronne. Nadają się w trasę i do miasta. Nie dziwi zatem spore zainteresowanie samochodami tego typu. O ile w 2000 roku udział w rynku pojazdów typu SUV wynosił zaledwie 0,8% tak teraz wzrósł do poziomu 56%. Wniosek z powyższych danych jest prosty. Kupujemy lepsze i droższe pojazdy. Co za tym idzie, więcej też podróżujemy i mamy większe oczekiwania względem samochodu. Potwierdzają to też dane techniczne. I tak znowu, w 2000 roku średnia moc nowo kupowanego pojazdu wynosiła 73,1 KM a już w 2024 roku średnia moc wynosiła 163,2 KM.

Felieton jest porównaniem motoryzacji na przestrzeni lat w krótkiej, skompensowanej formie. Zawiera tylko niektóre dane. Aby lepiej poznać zmiany zachodzące w polskiej motoryzacji potrzebny jest osobny artykuł, który szerzej omówi poruszone kwestie a także zagadnienia, które nie zostały poruszone w powyższym tekście.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Autor, producenci







