Moc prądu: Rimac Concept_One

W medycynie od dawna używa się prądu by wzbudzić szybsze bicie serca. Chorwacki Rimac wymyślił zupełnie nowy sposób, by osiągnąć ten sam efekt…

 

Oczywiście także pośrednio przy pomocy energii elektrycznej, która napędza ten koncept. O tym samochodzie słychać od dawna, a z biegiem czasu utwierdzam się tylko w przekonaniu, że to nie jest kolejna Arrinera (czyt. wiecznie w fazie testów). W lutym w Genewie pokazali już wersję produkcyjną, ale koncept dalej im służy za bazę doświadczalną. Tym razem zaprezentowano przyspieszenie Rimaca: zaledwie 2,6 s do 100 km/h:

 

 

Co więcej, producent zaznacza, że przy odpowiedniej fakturze asfaltu i rozgrzanych oponach możliwe jest dalsze skrócenie tego czasu do 2,4 s, a to już poziom Bugatti Veyrona SS. Jest to możliwe dzięki umieszczeniu jednego silnika elektrycznego przy każdym kole – razem 1072 KM i 1600 Nm dostępne od 0 obrotów. Bateria Rimaca pozwala pokonać dystans do 330 km. Planowana ‘produkcja’ wyniesie 8 sztuk w cenie 980 tys. dolarów każda.

 

 

Co ciekawe, firma buduje już kolejne auto. Ma to być coś jeszcze bardziej radykalnego, bo mówi się o prawie 1400 elektrycznych koni przy aerodynamice dającej 34% lepszy docisk niż w Concept_One. Czas pokaże co z tego wyniknie.

 

Bartłomiej Puchała
fot. Rimaca

 

rimac concept one production version1 2 Moc prądu: Rimac Concept One

 

 

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.