Mercedes-Maybach GLS bije po oczach bogactwem

GLS od Maybacha zadebiutował w Los Angeles. Jest ogromny, przerysowany i do bólu kontrowersyjny z zewnątrz.

Daimler od dawna zapowiadał stworzenie ultraluksusowego SUV-a pod marką Maybacha. Takie auta sprzedają się świetnie na Bliskim Wschodzie, w Rosji i przede wszystkim w Chinach. Bogaci obywatele Państwa Środka wręcz uwielbiają mieć mnóstwo miejsca z tyłu, a tego w Maybachu GLS nie zabraknie.

Zanim jednak wskoczymy do środka warto się przyjrzeć nadwoziu, a tu wieś tańczy i śpiewa. Na zdjęciach prasowych cały przód aż świeci się od chromu. Przypomina mi to podstarzałego gościa, który ma wszystkie zęby złote. Bogato, ale czy w dobrym guście? Sami sobie odpowiedzcie. Dla tego modelu zaprojektowano specjalne 22-calowe felgi, ale w opcji można mieć 23-calowe. O wyjątkowości auta świadczy znak podwójnego M na słupku D. Dla chętnych można zamówić szeroki próg pod drzwiami dla łatwiejszego wsiadania. Lub dla pracownika ochrony asekurującego VIP-a podróżującego z tyłu podczas powolnej jazdy.

We wnętrzu kryje się istota tego wozu

Normalny GLS ma nawet do 7 miejsc, a ten tylko 5 lub 4. Za dopłatą można usunąć środkowe miejsce i mieć iście królewskie fotele. System wielostopniowego podgrzewania i wentylacji to standard, ale są też rozbudowane masażery, system rozrywki i panoramiczny dach. Można iść na całość i kupić lodówkę na szampana wraz z dedykowaymi kieliszkami ukrytymi w podłokietniku. Właściwie znamy to wszystko już z Mercedesa-Maybacha klasy S, z tym, że do GLS-a łatwiej się wsiada.

Moc pochodzi z 4-litrowego silnika V8 biturbo i jest to dokładnie 550 KM i 729 Nm. Auto jest miękką hybrydą z dodatkowym EQ boost w liczbie 21 KM i 249 Nm dostępnym w krótkim czasie. Z czasem dojdzie też wersja z silnikiem V12, bo tego oczekują klienci na tego typu samochody. Nowością jest tryb jazdy dla szofera – gwarantuje jedwabiście gładką pracę skrzyni biegów 9G-tronic. W stosunku do klasy S, ten model dostanie update zawieszenia Magic Body Control, by spisywało się jeszcze lepiej. Co ciekawe w eSce ten system nie występował z napędem 4Matic, a tutaj – proszę bardzo.

Nie znamy cennika Maybacha GLS, ale wystarczy spojrzeć na inne auta z tego segmentu, by zgadnąć ile to może kosztować. Konkurencją dla GLS 600 jest Bentley Bentayga, najbardziej wypasione Range Rovery EWB i BMW X7. W Los Angeles pokazano też innego mastodonta z gwiazdą na masce – GLS 63 AMG.

Bartłomiej Puchała
fot. Daimler

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.