Po nieudanej przygodzie z modelem EQE niemiecka marka zmienia swoje podejście do elektryka. Już niedługo zobaczymy jego nowe wcielenie. Nowy elektryczny Mercedes Klasy E będzie podobny do swojego spalinowego odpowiednika.
Mercedes EQE nie podbił serc klientów niemieckiej marki, a jego wyniki sprzedażowe były dalekie od zakładanych. Stąd też producent postanowił nie pakować w ten projekt kolejnych funduszy i po cichu ściągnie go z oferty przed opracowaniem jego kolejnej generacji. Zastąpi go bardziej konwencjonalny następca bazujący na spalinowej Klasie E. Zamiast jajowatych kształtów dostaniemy znane i lubiane rysy nadwozia, a także kilka kluczowych poprawek. Czego możemy oczekiwać po elektrycznym Mercedesie Klasy E?

Elektryczna Klasa E przekona do siebie klientów?
Niedawno nowy Mercedes Klasy E z technologią EQ został przyłapany podczas zakamuflowanych testów. Oczywiście szczelna siatka maskująca nie pozwalała nam dokładnie przyjrzeć się pojazdowi, jednak z pomocą przybył artysta Nikita Chuyko z Kolesa.ru. Widzimy znajome rysy, które zostały dopełnione ogromnym, podświetlanym grillem. Sam pojazd został dodatkowy ubrany w srebrny lakier, który dobrze łączy się z chromowanym wykończeniem grilla. Dostaliśmy także estetyczniejsze przednie reflektory z trójramienną gwiazdą. Prezentują się one zdecydowanie bardziej przejrzyście od projektu zaserwowanego nam w spalinowej Klasie E. Poza tym dostaliśmy dodatkową czwartą boczną szybę, która rozciąga się poza linię tylnych drzwi. Mogliśmy to również zauważyć w zakamuflowanym prototypie. Teoretycznie Mercedes może nam zaserwować trzy boczne szyby, gdzie ostatnia z nich zostanie przeciągnięta za linię tylnych drzwi.
Jaki silnik dostaniemy w nowym elektryku? Jako, że skorzysta on z płyty podłogowej MB.EA możemy oczekiwać podobnego układu napędowego, co w elektrycznym GLC. Tym samym moglibyśmy dostać akumulator o pojemności 94 kWh oraz dwa silniki elektryczny dostarczające 489 KM mocy oraz 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. GLC na takim zestawie przejedzie do 715 km według norm WLTP. Możemy więc sądzić, że bardziej opływowa Klasa E podwyższy ten wynik. Rzecz jasna dostaniemy także architekturę 800V oraz maksymalną moc ładowania na poziomie 330 kW.
Damian Kaletka
fot. Kolesa.ru







