Mercedes klasy C W206 – gadżeciarski i zelektryfikowany

Na rynek wjeżdża jeden z najważniejszych modeli Mercedesa – nowa C-klasa. Do tej pory sprzedano ponad 10 milionów sztuk ‘C’, więc Daimler musiał się mocno postarać, by podtrzymać dobrą passę.

Nie tracąc czasu na zbędne wstępy, oto nowa C-klasa od Mercedesa. Biorąc czystą kartkę, czy też klikając ‘new project’, konstruktorzy mieli nieco inne założenia niż przez ostatnie 40 lat pracy nad rozwojem klasy C. Nadal mamy do wyboru eleganckiego sedana i praktyczne kombi, ale za to pod maską tylko hybrydy. To było jedno z założeń, a drugim była rezygnacja ze skrzyń manualnych. Przejdźmy do kwestii designu.

Nadwozie C-klasy nie zdradza nadmiernego napracowania. Ot, trochę zmniejszona E-klasa, jaką poznaliśmy jakiś czas temu. Designerzy starali się wygładzić linię, co widać po tylnej części sedana. Prawdę mówiąc, kombi na zdjęciach wygląda bardziej zgrabnie. Przedni grill tradycyjnie różni się w zależności od wyboru linii stylistycznej. Do wyboru są AMG-line, Avantgarde oraz standardowa, domyślna. Ciekawe, że dopiero w 2021 roku klasa C ma po raz pierwszy dzielone lampy tylne. Część z nich jest na klapie bagażnika, pozostała część w błotniku. Ten sam pomysł jest już obecny w większych limuzynach ze Stuttgartu. Całość jest 6,5 cm dłuższa, 1 cm szersza i odrobinę niższa niż generacja W205. Rozstaw osi zwiększył się ledwo o 2,5 cm.

C-klasa w środku jest bardziej zorientowana na kierowcę

Z zewnątrz może nie widać, że jest to zupełnie nowy model, ale w środku przeskok jest ogromny. Tak duży jak centrany ekran dotykowy (9,5 lub 11,9 cala w Europie) lub elektroniczne zegary o rozmiarze 10,25 lub 12,3 cala. Jest tu ten sam efekt, co w najnowszej klasie S – wydaje się, że cały ekran unosi się nad tunelem środkowym. Mercedes chwali się, że konsola jak i sam ekran są pochylone w stronę kierowcy. To sugestia, że całe auto ma być przyjemniejsze w prowadzeniu i bardziej podporządkowane kierującemu. Nowością systemu MBUX będą zdalne aktualizacje jak w Tesli.

wdg logo autobaza

Darmowe Sprawdzenie VIN

Sprawdź wypadkową przeszłość pojazdu

To nie znaczy, że pozostali mają czuć się gorzej. Na każdym miejscu w kabinie udało się wygospodarować więcej miejsca na nogi, głowę i na wysokości łokci. Bagażnik sedana ma 455 l, a kombi 490 l. To wzrost o 30 l względem poprzednika. Mnie ciekawi jak bardzo baterie wpłyną na ostateczny rozmiar kufra.

W206 będzie miał napęd hybrydowy, także plug-in

To dotyczy wszystkich wersji, od bazowego C180 do pełnego AMG. Nie ma też wyjątków od liczby cylindrów równej cztery. W znacznej większości elektryczny wspomagacz będzie jedynie alternatoro-generatorem, czyli mówimy o miękkiej hybrydzie. Ciekawsze wydają się hybrydy plu-in, bo producent mówi o zasięgu czysto elektrycznym na poziomie 100 km. To wartość przebijająca znacząco samochody konkurencji. Istotne jest to, że plug-iny będą bazować zarówno na silnikach benzynowych, jak i dieslach.

Ogólnie silniki w nowej klasie C mają maksymalnie 2 litry pojemności skokowej. Najsłabsze, benzynowe 1,5 l turbo oferują 170 lub 204 KM, a 2.0 turbo aż 258 KM. Alternatywą są diesle – 200 lub 265 KM. W wybranych wersjach za dopłatą będzie napęd 4Matic, ale w każdej C-klasie standardem jest znakomita, 9-biegowa skrzynia automatyczna 9G-tronic.

mercedes c klasse t modell 2021 1024x576

Jak ta mała rewolucja wpłynie na sprzedaż Mercedesa klasy C? Przekonamy się wkrótce, bo już latem W206 wjedzie do salonów sprzedaży. Na razie w podstawowych wersjach silnikowych, a wkrótce także jako hybrydy plug-in. Bardzo ciekawi jesteśmy też nowego C63 AMG, ale to jeszcze melodia przyszłości.

Bartłomiej Puchała
fot. Mercedes-Benz

Dyskusja

komentarzy

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.