Mercedes EQS oficjalnie – podoba się wam?

Wczoraj rano pojawiły się pierwsze przecieki, a kilka godzin później Mercedes odsłonił wszystkie karty. Już wiemy, jak wygląda i co ma pod maską ta elektryczna limuzyna.

Mercedes EQS ostatnio gości na naszych łamach wyjątkowo często. Najpierw opisywałem Hyperscreen, czyli ekran centralny szerszy od Malucha, a zaledwie kilka dni temu 5 najlepszych funkcji nowego elektryka od Mercedesa. Teraz jednak wiemy już wszystko o elektrycznej alternatywie klasy S!

%name

Co pod maską EQS?

Silnik elektryczny oczywiście, na początek w dwóch wersjach. W podstawowej będzie miał 245 kW mocy i 568 Nm momentu obrotowego, a do setki rozpędzi się w 6,2 sekundy. W tej wersji cała moc będzie trafiać na tylne koła. Jeżeli chcemy mieć w aucie 4MATIC musimy wybrać silnik o mocy 385 kW, która setkę załatwia w 4,3 sekundy. Obie wersje przestaną się rozpędzać, kiedy na liczniku zobaczymy 210 km/h.

W przyszłości ma pojawić się jeszcze mocniejsza wersja, oferująca 762 konie mechaniczne. Samochód ma na jednym ładowaniu przejechać maksymalnie 770 kilometrów, prawdopodobnie tylko najsłabsza odmiana będzie w stanie zbliżyć się do tej deklaracji.

%name

Wygląd Mercedesa EQS

EQS mocno zmienił się względem renderów. Czy na plus? Nie jestem pewny. Na pewno jest o wiele mnie futurystycznie, przez co nowy Mercedes ma jakieś szanse spodobać się bardziej konserwatywnym klientom.

Niezbyt podoba mi się zaprezentowane na zdjęciach prasowych, dwukolorowe malowanie. To znaczy, podoba mi się, poza tym co dzieje się w okolicach maski. To dziwne zejście ciemniejszego koloru do błotników wygląda, jakby ktoś, po solidnej stłuczce, dobrał do EQSa element w złym kolorze.

To co nie zmieniło się względem renderów to linia boczna. Wciąż jest kontrowersyjnie, ale Mercedes zapewnia, że dzięki temu EQS jest najbardziej aerodynamicznym samochodem świata.

%name

Co we wnętrzu?

Elektryczna limuzyna, jak przystało na taki segment samochodów, jest ogromna. Mierzy aż 5,2 metra. Zapewnia to ogrom miejsca wewnątrz samochodu. Bagażnik ma pojemność 610 litrów, a jeżeli złożymy tylne siedzenia – aż 1770.

O tym jak co znajdziemy we wnętrzu nie będę się rozpisywał. We wstępie podlinkowane są poprzednie teksty o EQSie, w których jest ono głównym tematem. Zamiast tego popatrzmy jeszcze trochę na nadwozie w galerii poniżej.

Wojciech Kaleta
Zdjęcia: Mercedes

Dyskusja

komentarzy

Wojciech Kaleta

Student dziennikarstwa i pasjonat motoryzacji. Pisanie na bloga to dla niego praktyka zawodowa i jednocześnie rozrywka po dniu na uczelni. Teoretycznie posiada Fiata Stilo, ale częściej wybiera komunikację miejską, lepiej nie pytajcie dlaczego.