Niemiecka marka postanowiła ujednolicić swój język projektowy. Niezależnie od tego, co znajdziemy pod maską samochodu otrzymamy ten sam design. Nowe samochody będą bazowały na koncepcji Mercedes-Benz Vision V zapowiadającej luksusowego minivana.
Lekko ponad tydzień temu Mercedes pokazał swoją kolejną koncepcję, która zapowiadała ultraluksusowego minivana. Jednak okazało się, że koncept nie tylko zapowiada samochód lecz również prezentuje nowy język projektowania marki, który trafi do wszystkich modeli niemieckiego producenta. Tak, Mercedes uznał, że minivan jest idealnym samochodem do pokazania tego, w którym kierunku pójdzie ta marka. Żadna luksusowa limuzyna, elegancki SUV, czy wyczynowe coupe. Tylko minivan. Cóż… takie zagranie bardziej pasowałoby do przystępniejszej cenowo marki niż do Mercedesa.
Wszystkie nadchodzące pojazdy Mercedesa będą czerpać inspirację z odważnej koncepcji Vision V, która według szefa designu niemieckiej marki, stawia na „szacunek” Według Gordena Wagenera, nowy język projektowy marki mówi swoim klientom „Zasługujesz na szacunek. Zrobiłeś coś z siebie i odniosłeś sukces w życiu, więc zasługujesz na szacunek”. Ponadto Wagner określił projekt minivana jako „cholernie seksowny” i powiedział, że jest „bardzo blisko produkcji”. Dodatkowo uważa, że radykalna przednia maska tego konceptu „oferuje wiele statusu i szacunku”.

Mercedes skupi się na zaakcentowaniu grilla
No dobra, a co dla klientów oznaczają te pompatyczne zapowiedzi? Niemiecki producent zamierza położyć większy nacisk na swój charakterystyczny grill. Nie oznacza to jednak, że kratka będzie rosła w nieskończoność aż obejmie cały przód samochodu. Zamiast tego marka dąży do zwiększenia wizualnego wpływu kratki poprzez udoskonalenie jej kształtu i wewnętrznej konstrukcji. Podczas gdy wysokie przody SUV-ów i vanów, takich jak Mercedes-Benz Vision V, pozwalają na zastosowanie dużych grilli, sedany i coupe raczej nie przyjmą takiej strategii. I lepiej niech tak zostanie. Według mnie już w koncepcyjnym minivanie grill nie wygląda zbyt przekonująco i zupełnie nie wpisuje się w moje gusta.
Warto również wspomnieć, że niemiecka marka postanowiła ujednolicić swój język projektowy. Oznacza to, że niezależnie od tego, jaki układ napędowy znajdziemy w samochodzie, to otrzyma on taki sam design. Tyczy się to zarówno samochodów czysto spalinowych, hybryd, hybryd typu plug-in oraz pojazdów w pełni elektrycznych. Według Wagnera różnicowanie stylistyczne nie ma już sensu. Według niego wczesne pojazdy elektryczne korzystały z futurystycznych, aerodynamicznych kształtów, które pomagały im się wyróżnić i zwiększyć wydajność. Jednak teraz, gdy elektryki stają się chlebem powszednim nie muszą wyróżniać się na tle konwencjonalnych samochodów.
Damian Kaletka
fot. Mercedes







