Mercedes-Benz E Coupe: brak niespodzianek

Już oficjalnie wiemy jak wygląda nowa E-klasa Coupe. Zgodnie z oczekiwaniami nowy model upodobnił się do istniejących braci.

 

Standardowa E-klasa czerpie garściami z linii modeli S i C, więc z odmianą dwudrzwiową nie jest inaczej. Dach poprowadzono delikatnie niżej niż w sedanie, a szyba czołowa jest bardziej pochylona. Z tyłu można zauważyć mocno opadającą linię dachu zgrabnie przechodzącą w bagażnik oraz inne kształty LED-owych lamp. Wnętrze jest tak podobne do pozostałych Mercedesów, że jedyną zauważalną nowością są bardziej designerskie kratki nawiewów.

 

2018 mercedes benz e class coupe 2 Mercedes Benz E Coupe: brak niespodzianek

 

Zanim na rynek wejdzie odmiana E50 z V-szóstką o mocy 400 KM najmocniejszym w gamie będzie silnik trzystukonny, także V6, o oznaczeniu E400. Pozostałe jednostki liczą po cztery cylindry i będzie to turbodiesel 194 KM (E220d), benzynowy 184 KM (E200) oraz benzynowy 245 KM (E300). W przyszłości przygotujcie się także na wariant AMG z grzmiącym V8. Ten ostatni będzie z pewnością bardziej brutalny, bo standardowa E-klasa nastawiona jest raczej na komfortowe połykanie tras niż wyścigi spod świateł.

Nowa Klasa E Coupe zadebiutuje przed publicznością w styczniu w Detroit, a do sprzedaży trafi w połowie przyszłego roku.

 

Bartłomiej Puchała

fot. Mercedes

Dyskusja

komentarzy

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.