Mégane R.S. 275 Trophy-R najszybsze na Nürburgringu

Renault Mégane R.S. Trophy-R pokazało kto rządzi na Pętli Północnej. Najlepszy dotychczas rezultat został poprawiony o 4 sekundy!

Seat Leon Cupra nie jest już najszybszym przednionapędowym kompaktem na Nordschleife. Jego wynik 7 minut 58 sekund został zmiażdżony. Od teraz oficjalny rekord wynosi 7 minut 54 sekundy i 36 setnych i należy do ultra mocnego Mégane R.S Trophy-R. Przepis na sukces Renault? Redukcja masy, większa moc i lepsze zawieszenie.

437 1024x681 Mégane R.S. 275 Trophy R najszybsze na Nürburgringu

Ekstremalne  Mégane R.S wyposażono w silnik o pojemności 2,0 l i mocy zwiększonej do 275 KM, tytanowy układ wydechowy Akrapovic, regulowane amortyzatory „Öhlins Road&Track” oraz opony Michelin Pilot Sport Cup 2. Samochód jest też aż o 101 kilogramów lżejszy. W środku zamontowano ultra lekkie fotele Recaro Pole Position z poliwęglanu. To nie wszystko. Układ hamulcowy z tarczami z aluminium i stali o średnicy 350 mm zredukował masę o 3 kg, a litowo-jonowy akumulator o kolejne 16 kg. Na próżno szukać też tylnej wycieraczki, radioodtwarzacza, klimatyzacji czy dodatkowych wygłuszeń.

megane 1 1024x632 Mégane R.S. 275 Trophy R najszybsze na Nürburgringu

Styliści zadbali też o odpowiedni wygląd auta. Dwukolorowe nadwozie zostało ozdobione listwą F1 z oznaczeniem Trophy-R oraz naklejkami na bokach. Uwagę przyciągają też alufelgi z obręczami Speedline. We wnętrzu znalazł się mieszek hamulca ręcznego obszyty alcantarą, skórzana gałka dźwigni biegów oraz czerwone przeszycia tapicerki i pasy bezpieczeństwa w tym samym kolorze.

Sprzedaż ruszy wkrótce. Na rynek trafi 250 egzemplarzy Mégane R.S. 275 Trophy-R, z czego polscy dilerzy otrzymają 5. Jacyś chętni?

 

 

Adam Gieras

fot. Renault 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...