Po wielu latach nieobecności na rynku Mazda RX-7 doczeka się następy. Będzie nią produkcyjna wersja Iconic SP, która została pokazana dwa lata temu. Nowy model znajdzie się wyżej w ofercie japońskiego producenta od Miaty.
Dwa lata temu Mazda podczas Japan Mobility Show pokazała nam niesamowity Iconic SP. Jednak przez dwa lata nie doczekaliśmy się zbyt wielu informacji o tym projekcie. Co więcej, niektórzy twierdzili, że może on przekształcić się w następną odsłonę Miaty. Jednak w niedawnym wywiadzie dla MotorTrend dyrektor techniczny Mazdy, Ryuichi Umeshita zdradził nam przyszłość tego pojazdu. Nie będzie to nowa generacja Miaty, a osobny samochód, który znajdzie się ponad popularnym roadsterem. Stwierdził również, że „możemy spodziewać się, że Iconic SP będzie dobrym następcą RX-7”. Jednocześnie Umeshita nie powiedział wprost, że Mazda zamierza ożywić szyld RX-7.
Mazda Iconic SP jest o ponad 25 cm dłuższa i ponad 10 cm szersza od obecnej odsłony Miaty. Jednocześnie samochód jest niższy o ponad 8 cm od japońskiego roadstera. Niestety, pomimo większego rozstawu osi o blisko 28 cm nadal będzie to samochód dwuosobowy. W przypadku koncepcji dostaliśmy aż 365 KM mocy pochodzących z silnika elektrycznego. Co więcej, na jego pokładzie znajdziemy również silnik Wankla, który posłuży jako generator do ładowania akumulatora. Jednocześnie Japończycy zastanawiają się, czy nie dorzucić do oferty wersji w której silnik Wankla bezpośrednio napędza koła. Ostatni taki samochód zadebiutował w 2012 roku i był to RX-8 w ekskluzywnej japońskiej edycji Spirit R. Jednoczesnie Mazda nie zamierza wyprodukować czysto elektrycznego Iconic SP.

Kiedy zobaczymy produkcyjną Mazdę Iconic SP?
Niestety nie dostaliśmy jasnej zapowiedzi. Samochód powinien zadebiutować przed następną generacją Miaty. Z drugiej jednak strony Globalny szef designu Mazdy, Masashi Nakayama, powiedział Motor Trend, że obecna MX-5 pozostanie w sprzedaży jeszcze przez kilka lat. Możemy również sądzić, że nowa odsłona Miaty odziedziczy wiele elementów po większym Iconic SP, który powinien już być wtedy w sprzedaży. Ceny również pozostają tajemnicą i myślę, że minie kilka dobrych lat zanim je poznamy. Jednak patrząc na ofertę producenta, to powinniśmy się szykować na wydatek na poziomie blisko 200.000 złotych lub więcej.
Damian Kaletka
fot. Mazda






