Mazda nie zrezygnuje jednak z Wankla?

Wirujący tłok w Maździe jednak nie odejdzie do lamusa. Włodarze marki zdecydowali, że ta niezbyt dla mnie zrozumiała technologia zagości w następcy RX-7, który zostanie pokazany światu najpewniej w 2016 roku.

Po licznych problemach z silnikami Wankla(1) w modelach RX-7 i RX-8 Mazda zapowiedziała zaprzestanie ich produkcji. MotoPodPrąd dotarło jednak do informacji, z której jasno wynika, że następna RX-siódemki zostanie wyposażony w taki właśnie silnik. Samochód będzie legitymował się mocą nieco poniżej 300 koni i zaprezentowany zostanie szerszej publiczności w 2016 roku. Jak widać, Mazda postanowiła dmuchać na zimne i porządnie dopracować swoją – wcześniej nie zawsze niezawodną – technologię!

(1) tłok w silniku Wankla obraca się wewnątrz cylindra (red.)

800px Mazda rx7 3rd generation01 Mazda nie zrezygnuje jednak z Wankla?

fot. Mazda RX-7 – to w jej następcy zastosowany zostanie ponownie silnik Wankla. Na zdjęciu głównym wycofany z produkcji model RX-8. Fot. Mazda

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...