Są samochody, które z biegiem lat stają się coraz bardziej zaawansowane technologicznie. Są też takie, które przez lata pozostają wierne swojej pierwotnej idei. Mazda MX-5 2027 bez wątpienia należy do tej drugiej grupy.
Od debiutu w 1989 roku japoński roadster konsekwentnie stawia na lekkość, prostotę i czystą przyjemność z jazdy. Mimo że obecna generacja ND jest obecna na rynku już od ponad dekady, Mazda nie zamierza jeszcze wysyłać jej na emeryturę. Zamiast rewolucji producent przygotował pakiet zmian na rok modelowy 2027, który udowadnia, że legenda nadal jest w świetnej formie.
Zielony, ale zupełnie inny niż dotychczas
Najbardziej widoczną nowością jest lakier Zinc Green Metallic. To pierwszy zielony kolor dostępny w regularnej ofercie obecnej generacji MX-5, ale jednocześnie nawiązanie do bogatej historii modelu. Mazda podkreśla, że przez lata oferowała blisko osiemdziesiąt różnych odcieni zieleni. Wiele z nich pojawiało się także na kolejnych generacjach MX-5 i cieszyło się dużą popularnością wśród klientów. Nic więc dziwnego, że marka postanowiła ponownie sięgnąć po tę barwę.
Tym razem inspiracją nie była jednak natura czy klasyczne motywy motoryzacyjne. Zinc Green Metallic powstał na bazie koloru i faktury przemysłowego podkładu cynkowo-chromianowego, wykorzystywanego do zabezpieczania trwałych konstrukcji. Brzmi technicznie, ale efekt końcowy jest zaskakująco elegancki.

W cieniu nowy lakier sprawia wrażenie głębokiego, niemal surowego i bardzo stonowanego. Kiedy jednak pada na niego światło, pojawiają się metaliczne refleksy, które podkreślają przetłoczenia nadwozia i nadają samochodowi bardziej wyrafinowanego charakteru. Mazda osiągnęła ten efekt dzięki zastosowaniu specjalnych niebieskawych drobinek metalu o odpowiednio dobranej wielkości i ułożeniu. To jeden z tych kolorów, które wyglądają inaczej o każdej porze dnia. I właśnie dlatego tak dobrze pasuje do charakteru MX-5.
Niewielki wzrost mocy, ta sama filozofia
Pod maską również pojawiły się zmiany. Wolnossący silnik 1.5 Skyactiv-G generuje teraz 136 KM oraz 155 Nm momentu obrotowego. Przyrost nie jest spektakularny, ale w przypadku MX-5 liczby nigdy nie były najważniejsze. Ten samochód od lat udowadnia, że do dobrej zabawy nie potrzeba setek koni mechanicznych. Liczy się lekkość konstrukcji, świetne wyważenie i bezpośredni kontakt kierowcy z autem.
Przy okazji Mazda poprawiła efektywność jednostki napędowej. Średnie zużycie paliwa spadło do 6,1 l/100 km, a emisja CO₂ wynosi teraz 139 g/km. Producent informuje również o zmianach w charakterystyce dźwięku silnika, dzięki którym jazda ma dostarczać jeszcze bardziej naturalnych wrażeń. W czasach, gdy większość producentów stawia na turbodoładowanie lub elektryfikację, rozwijanie wolnossącego silnika benzynowego można uznać za dowód konsekwencji w realizowaniu własnej filozofii.
Homura i nowa wersja Yakudo
W gamie nie zabrakło także zmian dla kierowców szukających bardziej sportowych emocji. Wersja Homura została wyposażona w amortyzatory Bilstein, przednią rozpórkę usztywniającą nadwozie oraz lekkie, 16-calowe felgi RAYS. Zachowano również sportowe fotele Recaro i wydajny układ hamulcowy Brembo.
Prawdziwą nowością jest jednak odmiana Yakudo, dostępna wyłącznie w klasycznym Roadsterze z miękkim dachem. To najbardziej dopracowana stylistycznie wersja w gamie.

Samochód wyróżniają srebrne akcenty nadwozia, srebrne zaciski hamulcowe, jasnoszary materiałowy dach oraz wnętrze wykończone Alcantarą. Pojawiły się także specjalne emblematy, podświetlane dywaniki i dedykowany kluczyk. To drobiazgi, ale właśnie takie szczegóły od lat budują wyjątkowy charakter samochodów z Hiroszimy.
W roku modelowym 2027 wszystkie odmiany MX-5 otrzymają również system monitorowania koncentracji kierowcy Driver Attention Alert. Technologia analizuje zachowanie osoby prowadzącej i potrafi wykryć oznaki zmęczenia lub spadku uwagi. W razie potrzeby system wyświetli ostrzeżenie, zachęcając kierowcę do przerwy. Nowe rozwiązanie trafi zarówno do klasycznej wersji Roadster, jak i do odmiany RF wyposażonej w składany twardy dach.
Jedna z ostatnich motoryzacyjnych ikon
Mazda MX-5 pozostaje dziś jednym z nielicznych samochodów sportowych, które nie próbują imponować wyłącznie osiągami. To auto stworzone dla kierowców, którzy cenią lekkość, precyzję prowadzenia i radość płynącą z pokonywania każdego zakrętu.
Nowy lakier Zinc Green Metallic, dopracowany silnik oraz wyjątkowa wersja Yakudo pokazują, że Japończycy nadal z ogromną starannością rozwijają swój kultowy model. A to dobra wiadomość, bo takich samochodów na rynku jest coraz mniej.
I właśnie dlatego każda kolejna aktualizacja MX-5 cieszy bardziej, niż mogłyby sugerować same liczby w specyfikacji.
Paweł Zaorski
fot. Mazda








Komentarze 1