Najnowszy SUV japońskiej marki wjechał do Polskich salonów. Mazda CX-80 oferuje praktycznego diesla oraz w miarę mocną hybrydę. A to wszystko za niespełna 300.000 złotych. Czy gra jest warta świeczki?
Trzeba przyznać, że tak szybkiego obrotu spraw się nie spodziewaliśmy. Zaledwie miesiąc temu Japończycy zaprezentowali swoją nową Mazdę CX-80, a już ogromny SUV doczekał się polskiego cennika. Nowy model jest naprawdę spory, gdyż mierzy aż 4995 mm długości, 1890 mm szerokości oraz 1710 mm wysokości. Co więcej, może pochwalić się rozstawem osi mierzącym 3120 mm. Jak łatwo można się domyślić będzie on dostępny zarówno w konfiguracji z pięcioma jak i siedmioma fotelami. Gdy zdecydujemy się na pierwszy wariant, to zdołamy zmieścić do bagażnika 1221 litrów bagażu. Zdecydowanie gorzej przedstawia się wersja 7-osobowa, gdzie nasz iluzoryczny bagażnik pomieści jedynie 258 litrów.
Przejdźmy jednak do konkretów, co takiego znajdziemy pod jego maską? Pierwsze skrzypce zagra nam 3,3-litrowy, sześciocylindrowy turbodiesel. Doczekał się on elektrycznego wsparcia w postaci 48-woltowej instalacji. Takie połączenie zapewnia nam 254 KM mocy oraz 550 Nm maksymalnego momentu obrotowego oraz dodatkowe 17 KM z instalacji elektrycznej. Układ napędowy przesyła moc na wszystkie koła za pośrednictwem 8-biegowego automatu. Dzięki takiemu zestawowi możemy wykonać sprint od zera do setki w 8,4 sekundy oraz rozpędzić się maksymalnie do 219 km/h.
W ofercie nie zabrakło również jednostki napędowej dla tych, którzy nie ufają olejowi napędowemu. Klienci mogą również zdecydować się na hybrydę typu plug-in. Układ bazuje na 2,5-litrowej, wolnossącej, rzędowej czwórce, która w połączeniu z silnikiem elektrycznym zapewnia nam 327 KM mocy oraz 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Hybryda z wtyczką również została połączona z 8-biegowym automatem, jednak w tym przypadku otrzymaliśmy zdecydowanie lepsze osiągi. Pierwsza setka wskoczy na licznik w zaledwie 6,8 sekundy, jednak możemy rozpędzić się nim maksymalnie do 195 km/h. Warto tutaj wspomnieć, że jego litowo-jonowa bateria o mocy 17,8 kWh pozwoli nam przejechać do 60 km na samym prądzie.

Mazda CX-80 z polskimi cenami
Nowy Japończyk jest dostępny w pięciu wersjach wyposażenia: Exclusive Line, Homura, Homura Plus, Takumi oraz Takumi Plus. Warto tutaj wspomnieć, że niezależnie od wybranej wersji klienci będą mogli wybierać pomiędzy dieslem a hybrydą z wtyczką. Cennik otwiera oczywiście diesel, za którego zapłacimy od 280.900 złotych. Jeżeli jednak wolimy nabyć hybrydę, to musimy liczyć się z wydatkiem na poziomie od 297 900 złotych. Za tę cenę otrzymamy podstawowy wariant Exclusive Line z 20-calowymi felgami, podgrzewanymi fotelami, automatyczną klimatyzacją czy bezprzewodowym Android Auto i Apple Car Play. Tak więc nawet w podstawie Mazda nie ma się czego wstydzić.
Za topowy wariant zapłacimy już odpowiednio 331 900 i 348 900 złotych. W tej cenie otrzymamy dodatkowo skórzaną tapicerkę Nappa, elektrycznie otwieraną klapę bagażnika nagłośnienie premium BOSE oraz system kamer 360 stopni. Wygląda na to, że nowa Mazda CX-80 będzie warta swojej ceny.

Damian Kaletka
Fot. Mazda








Komentarze 1