Mazda CX-5 pomimo wielu lat na karku nadal cieszy się sporą popularnością i bez problemu może rywalizować ze znacznie nowocześniejszymi konkurentami. Jednak w niektórych aspektach wypada zbyt archaicznie, o czym mogłem przekonać się podczas mojego testu. Stąd też Japończycy szykują dla nas nową odsłonę modelu, która doczeka się hybrydowego napędu.
Trzeba przyznać, że Japończycy oficjalnie potwierdzili nową odsłonę modelu w bardzo specyficzny sposób. Zamiast wielkich zapowiedzi i zwiastunów otrzymaliśmy kilka zdań w raporcie finansowym podsumowującym rok obrotowy, który zakończył się 31 marca. Nie otrzymaliśmy zbyt wielu szczegółów i wiemy jedynie, że nowa odsłona modelu otrzyma hybrydowy układ napędowy. Niestety Mazda nie zdradziła nam o jaką dokładnie hybrydę chodzi. Tym samym możemy oczekiwać tradycyjnej hybrydy bądź też wariantu plug-in.
Mazda odświeżyła swój dochodowy samochód pod koniec 2021 roku, tak więc nadejście kolejnej odsłony modelu pozostaje jedynie kwestią czasu. Niestety japońska marka nie zdradziła nam, kiedy moglibyśmy spodziewać się nowej generacji, jednak patrząc po obecnej sytuacji na rynku powinno to nastąpić w przeciągu nadchodzących 12 miesięcy.

W międzyczasie Mazda może szykować się na wielki powrót „szóstki” do Europy. Co prawda nic nie zostało jeszcze potwierdzone, jednak podczas targów motoryzacyjnych w Pekinie pokazano nową Mazdę EZ-6. Zelektryfikowany sedan trafi do Chin jeszcze w tym roku, a w przyszłości być może wjedzie również na inne rynki. Jakiś czas temu Japończycy zarezerwowali dla siebie szyld „6e” na Starym Kontynencie, więc może to właśnie pod taką nazwą przybędzie kultowy model.
Damian Kaletka
Fot. Mazda







