Stuningować można każdy samochód niezależnie od marki. Doskonale wie o tym Mansory, które posiada w swoim porftolio kilka naprawdę wyjątkowych i bardzo drogich projektów. Tę listę wydłuża właśnie najnowszy pakiet skierowany dla luksusowego SUV-a od Rolls-Royce’a. Oto Cullinan Mansory.
Mansory już kilkukrotnie brało na swój warsztat przeróżne Audi, Porsche, Mercedesy, czy nawet Ferrari. Niedawno postanowiło również dodatkowo oszpecić i tak paskudną Tesle Cybertruck. Tym jednak razem niemiecki tuner sięgnął po samochód z naprawdę wysokiej półki. Mianowicie w jego ręce wpadł Rolls-Royce Cullinan, którego cena może niejednego przyprawić o zawrót głowy. Jednak tuner nic sobie z tego nie robi i przygotował wyjątkowy pakiet modyfikacji. Dzięki niemu twój Cullinan będzie jeszcze bardziej wyjątkowy i niepowtarzalny, a przede wszystkim mocniejszy.
Nowy Cullinan Mansory doczekał się specyficznego bodykitu, który optycznie poszerza jego i tak monumentalną sylwetkę. Dostaliśmy masywnego SUV-a po ostrych sterydach, który… może się podobać. Niemiecki tuner dorzucił do projektu nowy przedni zderzak z ogromnymi wlotami powietrza, które nawiązują do charakterystycznego grillu Rolls-Royce’a, a także LED-owe „rogi”, które stanowią przedłużenie świateł. Do tego dostaliśmy ogromną maskę wykończoną arabskimi symbolami.
Mansory nie byłoby sobą, gdyby nie dorzuciło do projektu poszerzonych nadkoli, dodatkowych wlotów powietrza oraz nakładek na progi boczne. Wszystko to sprawia, że pojazd prezentuje się bardzo masywnie, a niemal pełne felgi z brązowym wykończeniem tylko potęgują to wrażenie. Z tyłu znajdziemy natomiast dwa spojlery, ponieważ jeden to za mało na tego potwora, a także przeprojektowany zderzak z ogromnym dyfuzorem i dwoma centralnymi końcówkami wydechu.

Cullinan Mansory stawia na brąz i większą moc
Tuner postanowił ubrać swoje spalinowe monstrum w czarny lakier dopełniony brązowymi akcentami, które nadają projektowi szlachetnego i wyszukanego charakteru. Takie połączenie bardzo dobrze pasuje do tego wozu. A także świetnie wygląda we wnętrzu maszyny. W interiorze znajdziemy idealną wręcz mieszankę obu kolorów. Do wnętrza trafiły czarne fotele z brązowymi akcentami o nietypowej fakturze, a także wiele innych detali. Wszystko to sprawia, że Cullinan Mansory jest niepowtarzalny.
Ostatnim elementem, który dopieszcza całą układankę jest zmodyfikowany silnik. Fabrycznie brytyjski SUV korzysta z potężnej V12 o pojemności 6,75 litra, która dostarcza 563 KM mocy i 850 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Mansory spojrzał na ten wynik i uznał, że jest to zwykłe nieporozumienie. Dorzucił więc do niego dodatkowy osprzęt w postaci podwójnego turbodoładowania. Efekt? Ten spalinowy potwór zapewnia aż 720 KM mocy oraz 1050 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Oczywiście nie oznacza to, że Cullinan Mansory jest sprinterem. Naturalnie ważny blisko 2660 kg, a po dorzuceniu bodykitu zapewne zbliżył się do trzech ton. Niemniej jednak pierwsza setka wskoczy na licznik w zaledwie 4,8 sekundy, a jego elektroniczny kaganiec pozwala nam rozpędzić się maksymalnie do 250 km/h.
Damian Kaletka
fot. Mansory








Komentarze 1