Brytyjska marka szykuje dla nas zupełnie nowy samochód, który doczeka się nowej platformy oraz potężnego układu napędowego. Nadchodzący model znany jest obecnie pod nazwą Lotus Type 135 i zobaczymy go już w 2025 roku.
Według krążących informacji wyczynowy elektryk ujrzy światło dzienne już w przyszłym roku, jednak dopiero w 2027 roku pierwsze egzemplarze trafią do swoich właścicieli. Czego możemy się spodziewać po Brytyjczyku? Pierwotnie nadchodzący model był opracowywany przy współpracy z Alpine, jednak obie marki postanowiły się rozejść przed ukończeniem projektu. W efekcie czego samochód korzysta z nowej lekkiej płyty podłogowej LEVA od Lotusa. Nowa platforma jest wysocekonfigurowalna, dzięki czemu trafi na pokład wielu innych modeli.
Warto tutaj wspomnieć, że Lotus Typr 135 otrzyma akumulator umieszczony bezpośrednio za kabiną kierowcy. Z reguły baterie trafiały pod podłogę, jednak Lotus postanowił zmienić to podejście. Dzięki czemu fotele będą umieszczone znacznie niżej. Wiemy również, że podstawowe warianty doczekają się baterii o mocy 66 kWh, natomiast w topowej wersji możemy liczyć na 99 kWh.

Podobnie zaprezentuje się oferta dostępnych układów napędowych. Możemy oczekiwać, ze nadchodzący Lotus będzie dostępny zarówno z jednym jak i z dwoma silnikami elektrycznymi. W przypadku pojedynczej konfiguracji otrzymamy napęd na tylną oś oraz 462 KM mocy. W droższych wersjach możemy liczyć na dwa silniki elektryczne, napęd na obie osie oraz 872 KM mocy.
„To nasz strzał w dziesiątkę: czysty dwumiejscowy samochód, który musi żyć i oddychać marką. Ktoś, kto posiadał Elise lub Esprit, powinien być w stanie wsiąść do Lotusa Type 135 i od razu poczuć się jak w domu” – powiedział niedawno Mike Johnston, dyrektor handlowy Lotus. Co jeszcze wiemy o nadchodzącym elektryku? Przyjdzie nam za niego zapłacić około 75.000 funtów, czyli w przybliżeniu 377.250 złotych. Tym samym może być nieco tańszy od Lotusa Emira z V6 pod maską.
Damian Kaletka
Fot. Lotus








Komentarze 1