Lokalizator GPS w samochodzie prywatnym. Jak odczytać dane z nadajnika?

Z lokalizatorami GPS spotykamy się coraz częściej nie tylko we flotach firm. Czy opłaca się inwestować w monitoring GPS samochodu prywatnego? Jakie rozwiązania zapewnią nam największą ilość użytecznych danych?

Jak działa moduł GPS do samochodu?

Nadajniki GPS już dawno przestały być prostymi, niepowiązanymi w żaden większy ekosystem, urządzeniami. Owszem, takie tradycyjne przekaźniki wciąż można kupić, jednak klienci coraz częściej decydują się na profesjonalne systemy, które pozwalają im uzyskać o wiele więcej użytecznych informacji.

Warto pamiętać o tym, że podstawowy moduł GPS pozwala tylko i wyłącznie na analizę informacji o położeniu samochodu. Niestety, ale niezbyt często zdarza się, by takie zwykłe, tanie lokalizatory do auta, miały choćby możliwość łączenia się z internetem.

Jeszcze większą rzadkością są dedykowane aplikacje, dzięki którym można szybko podejrzeć wiele interesujących nas danych na przykład na naszym smartfonie czy tablecie. Skutkuje to tym, że mimo tego, że — z formalnego punktu widzenia — dysponujemy zainstalowanym modułem GPS w naszym aucie, to jego funkcjonalność jest po prostu niewielka, niewystarczająca.

Jakie rozwiązania oferuje profesjonalny system GPS do samochodu?

Rozwiązania tworzone przez zawodowców oferują analizę o wiele większej liczby danych. To właśnie w tym tkwi sukces takich firm, jak NAVIFLEET, które wiedzą, że moduł GPS do samochodu musi dostarczyć wielu różnorodnych informacji, które dotyczą nie tylko położenia pojazdu w czasie rzeczywistym.

Równie ważne — a czasem wręcz ważniejsze — są informacje o tym, czy w danej chwili pojazd znajduje się w ruchu. Dobrze byłoby też wiedzieć, w jakim kierunku auto się przemieszcza. To, że znajduje się ono na Drodze Krajowej 78, między Rybnikiem a Gliwicami, to jeszcze nie jest kompleksowa informacja.

Pełną informacją byłaby taka, że pojazd wyjechał z Rybnika o godzinie 08:15, gdy w baku było 35 litrów paliwa, jedzie w stronę Gliwic, a jego średnie spalanie na pokonanym dystansie wynosi około 6 litrów benzyny przy uśrednionej szybkości wynoszącej 60 kilometrów na godzinę.

Właśnie takie dane jest w stanie zaprezentować dobrej jakości moduł GPS do samochodu. Najlepsze systemy będą nawet w stanie włączyć aktywny podgląd deski rozdzielczej w pojeździe, a także podają informację o tym, jak długo kierowca jest już w trasie.

Czy monitoring GPS samochodu prywatnego to coś, w co warto inwestować?

Tak, zdecydowanie. Do bezpieczeństwa pojazdu zawsze warto podejść w sposób kompleksowy. Wynika to w dużej mierze z tego, że metody stosowane przez złodziei są coraz bardziej doskonałe. Tradycyjny autoalarm nie zapewnia już naszemu pojazdowi bezpieczeństwa.

Monitoring GPS jako rozwiązanie, które — w przeciwieństwie do alarmu — nie jest widoczne na pierwszy rzut oka, może być dla nas świetnym „kołem ratunkowym”, gdyby już doszło do kradzieży. Właśnie wtedy kluczową rolę odegra to, czy korzystamy z systemu dla profesjonalistów.

Jeśli będziemy w stanie podać pracownikom służb mundurowych choćby kierunek, w jakim przemieszcza się pojazd, to na pewno będzie można go zlokalizować o wiele szybciej niż wtedy, gdy będziemy dysponowali jedynie mglistą informacją o tym, że trzy godziny temu samochód znajdował się na autostradzie A4, bez żadnych danych o kierunku, w jakim się przemieszczał. Przecież w ruchu autostradowym, w tak długim odstępie czasu, złodziej mógł już nawet opuścić granice Polski i wywieźć nasze auto na przykład do Niemiec, Czech czy Słowacji, co może znacznie utrudnić jego odzyskanie.

Źródło: Navifleet / art. sponsorowany

Dyskusja

komentarzy