Japończycy z Lexusa zaprezentowali całkowicie nowy model TZ. To w pełni elektryczny SUV segmentu premium z trzema rzędami siedzeń i miejscem dla sześciu pasażerów, dzięki fotelom kapitańskim w drugim rzędzie. To samochód, który rozwija nową wizję marki określaną hasłem „Discover”. Czy będzie konkurentem dla Volvo EX90?
Nowy Lexus TZ został zaprojektowany zgodnie z koncepcją „Driving Lounge”. Myśl przewodnia tej zasady ma zapewniać pasażerom maksymalny komfort podróżowania. Kabina ma być miejscem relaksu, gdzie pasażerowie rozmawiają i odpoczywają. Tę atmosferę podkreślają wysoka jakość wykończenia, panoramiczny dach obejmujący wszystkie trzy rzędy siedzeń (największy w historii marki) oraz wyjątkowo skuteczne wyciszenie wnętrza. Lexus zastosował m.in. dodatkowe materiały izolacyjne, grubsze szyby oraz nowe aerodynamiczne lusterka ograniczające hałas powietrza. Według producenta TZ oferuje najwyższy poziom wyciszenia spośród wszystkich SUV-ów marki. Jestem w stanie to uwierzyć.

Pomimo bogatego wyposażenia wnętrze utrzymano w minimalistycznym stylu. Dostajemy chociażby ekran kierowcy o nienaturalnym kształcie oraz rozwiązanie Responsive Hidden Switches, czyli ukryte przyciski aktywujące się po dotknięciu. Projektanci inspirowali się japońską filozofią omotenashi oraz tradycyjną architekturą Kraju Kwitnącej Wiśni. Kierownicę zdobi napis Lexus, zamiast klasycznego logo.
Wizualnie TZ na pewno rzuca się w oczy. Wygląda, jakby projektanci nie mogli się zdecydować między muskularną sylwetką SUV-a a aerodynamiczną linią nadwozia. Ma 5,1m długości i 3m rozstawu osi. Współczynnik oporu powietrza wynosi jedynie 0,27 Cx, co jest bardzo dobrym wynikiem w tej klasie pojazdów. Charakterystycznymi elementami są nowa interpretacja grilla, reflektory w kształcie litery L oraz aerodynamiczne obręcze kół w rozmiarze 20 lub 22 cali. W ofercie pojawi się również nowy lakier Sonic Tellus w odcieniu khaki zieleni. Tył to, a jakże, listwa świetlna z podświetlanym napisem Lexus oraz co najmniej dyskusyjne, pionowe wstawki.

Nowy TZ otrzymał również rozwinięty układ elektryczny, który został opracowany na doświadczeniach zdobytych przy modelu Lexus RZ oraz nowym Lexusie ES. Samochód korzysta z napędu na cztery koła DIRECT4 i elektrycznych osi eAxle umieszczonych z przodu i z tyłu. Lexus podkreśla, że układ zapewnia płynne przyspieszenie, wysoką stabilność oraz charakterystyczne dla marki poczucie kontroli podczas jazdy. Nie możemy się doczekać, żeby to sprawdzić!
TZ to również pierwszy Lexus z trybem jazdy Comfort, którego zadaniem jest maksymalne ograniczenie ruchów nadwozia i poprawa komfortu pasażerów drugiego oraz trzeciego rzędu siedzeń. W zależności od wersji dostępny będzie także system Dynamic Rear Steering skręcający tylne koła nawet o cztery stopnie. Najważniejsza rzecz w elektryku to oczywiście bateria. Tutaj otrzymam akumulator litowo-jonowy o pojemności 95,8 kWh. Moc całego układu to 407. Od 0 do 100 km/h samochód przyspiesza w 5,4 s, a zasięg wyniesie do 530 km. Maksymalna moc ładowania to 150kW, co pozwoli naładować akumulator od 10 do 80% w około 35 minut.
Kacper Mazur
źródło i zdjęcia: Lexus







