Na aukcje właśnie trafiła kolekcja niesamowitych wozów należących do Mansoura Ojjeh. Znajdziemy w niej McLarena 650S, 675LT, Sabre, Senna, P1, Speedtail oraz McLarena F1. Musielibyśmy zapłacić za nią „zaledwie” 70 milionów euro.
Wiele osób przez lata zbiera przeróżne przedmioty, jednak po jego śmierci rodzina niekoniecznie wie co zrobić z wieloletnim dorobkiem nieboszczka. Rzadkie kolekcje bywają wycenione na ogromne kwoty, a gdy mówimy o niezwykłych samochodach, to kwota jest wręcz absurdalna. Tak też jest z kolekcją Mansoura Ojjeh, która warta jest ponad 70 milionów euro jak nie więcej. No dobra, ale kim do licha był ten gość i czemu w jego garażu były niesamowite McLareny?
Choć założycielem brytyjskiej marki był Bruce McLaren, to ogromny wkład w rozwój tego producenta oraz jego renomę miał właśnie Mansour Ojjeh. W 1981 roku francuski biznesmen i właściciel grupy TAG nawiązał współpracę z ówczesnym szefem marki, Ronem Dennisem. Ojjeh zainwestował ogromne pieniądze w silniki Porsche, które następnie doczekały się nazwy TAG. I prawdę mówiąc właśnie w tym miejscu rozpoczyna się świetna passa McLarena w F1. Obaj panowie ściągnęli do zespołu Nikiego Laudę, który przebywał na wyścigowej emeryturze i dorzucili mu do duetu Alaina Prosta. Od tego czasu firma zdominowała F1 aż do 1987 roku, kiedy to firma przerzuciła się na silniki Hondy. Kolejne lata nie należały do najbardziej udanych, jednak Ojjeh współpracował z marką aż do swojej śmierci. Przez te wszystkie lata biznesmen nie tylko przyczynił się do rozwoju zespołu wyścigowego, lecz również do wielu modeli drogowych pokroju McLarena F1.

Ogromna kolekcja McLarenów
Jak przystało na entuzjastę motoryzacji Mansour Ojjeh zbierał w swoim garażu praktycznie każdego McLarena, który kiedykolwiek trafił na rynek. Oczywiście wybierał tylko najbardziej zaawansowana i najlepiej doposażone wersje. Tym samym były to ostatnie egzemplarze, które zjeżdżały z linii produkcyjnych, co potwierdzają ich numery seryjne. Do tego zawsze decydował się na niemal identyczną specyfikację z konkretną kolorystyką. Główne skrzypce gra lakier Mansour Orange, który wcześniej występował pod nazwą Yquem i jest uzupełniony nagim włóknem węglowym.
W całej tej kolekcji znajdziemy prawdziwe perełki. Na liście znajduje się McLaren 650S, 675LT, Sabre, Senna, P1, Speedtail, czy też F1. Co więcej, wszystkie są w nieskazitelnym stanie i mogą pochwalić się znikomym przebiegiem. Niestety nie są to tanie zabawki. Za ich sprzedaż odpowiada firma Tom Hartley Jr. Z kolei estymowana cena przekroczy 70 milionów euro. Jednak możemy sądzić, że finalna cena będzie zdecydowanie wyższa.
Damian Kaletka
fot. McLaren







