LaFerrari topless

Nie martwcie się, Ferrari nie nazwało swojego nowego arcydzieła ‘topless’. Ale może powinni, sukces marketingowy gwarantowany…

 

Nazwali je Aperta. Tak naprawdę, oprócz oficjalnego zdjęcia wrzuconego przez Ferrari na Twittera nie dostaliśmy zbyt wiele informacji o nowym LaFerrari. Więcej będzie wiadomo podczas oficjalnej prezentacji na salonie w Paryżu. Interesujące będzie przede wszystkim ile Aperta przybrała na wadze, ale w Ferrari byliby głupcami, gdyby projektując coupe nie przewidzieli łatwej przeróbki na spidera. Nie należy się więc spodziewać zbyt wielu nadprogramowych kilogramów.

 

Ferrari Laferrari Cabrio 2 LaFerrari topless

 

Co wiemy na pewno? Napęd pozostanie ten sam, czyli 6.2 litra w układzie V12 plus układ hybrydowy; razem to jakieś 963 KM mocy pod prawą stopą. Osiągi także powinny pozostać identyczne. Aha, nie jesteśmy pierwszymi, którzy je widzą. Wcześniej pokazano je potencjalnym kupcom. I tak, zgadliście: wszystkie wyprzedano, choć na razie Ferrari nie ujawnia ani cen ani wielkości produkcji.

 

Bartłomiej Puchała

fot: Ferrari

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.