Ostatnio pisałem o promocję na dużego Leapmotora B10. Dziś w cenie 100 tysięcy złotych ta marka zapowiada małego SUV-a. Czy Leapmotor B03X może nas do siebie przekonać?
Auto ma zadebiutować na polskim rynku w drugiej połowie tego roku i jako najmniejsze auto tego chińskiego producenta z grupy Stellantis ma szanse na niską cenę, a co za tym idzie – na sukces. Ten crossover o długości 4,27 metra ma uzupełnić gamę tego producenta i zainteresować Polaków.
Wygląd? Raczej generyczny i nie powala. W środku minimalistycznie i wielki ekran na środku. Jest tak jak w każdym innym chińskim aucie – nowocześnie, elegancko i… powtarzalnie! Nie brakuje też plastików i ekologicznych materiałów. Z drugiej jednak strony ten model różni się jednak od swoich braci z gamy. Czyżby to był nowy język stylistyczny tej marki. Dwutonowa kierownica niemal jak w Volvo.
Z zewnątrz duże połacie blachy i przedłużone okna na słupek C. Płaskie światła z przodu i oczywiście ciekawy wzór świetlny w reflektorach tylnych. O dziwo klapa bagażnika nie posiada świetlnej blendy, a jedynie duży napis nazwy producenta.

Jakie wersje są dostępne w Leapmotor B03X?
Pierwszą opcją i zapewne tą najtańszą jest wariant z baterią o pojemności niecałych 40 kWh. To ma zapewnić nawet 400 kilometrów wg chińskiej normy. Ta europejska skraca ten dystans do 330 km. Jak będzie w rzeczywistości? Pewnie koło 250 km.
Drugi wariant ma już akumulator o pojemności 53 kWh. Taka wartość zwiększa zasięg w teorii do 450 km.

Co ciekawe, obie wersje napędza ten sam silnik i napęd. To 120-konny motor elektryczny przenoszący moc na przednie koła za pomocą automatu.
Promocyjne ceny B03X mają startować do 100 tysięcy złotych!
Konrad Stopa
fot. Leapmotor







