Fiat małymi krokami robi wszystko by odzyskać zaufanie klientów i ponownie przyciągnąć ich do salonów sprzedaży.
Wcześniejsze niezbyt udane decyzje koncernu Stellantis względem Fiata do tej pory odbijają się czkawką. Na szczęście Fiat powoli chce wracać na właściwe tory. Pierwszym krokiem było wprowadzenie tańszej odmiany – ze skrzynią manualną do oferty modelu Grande Panda. W ostatnich dniach do salonów sprzedaży trafiła też 500-tka w odmianie hybrydowej. Jak się okazuje na tym nie koniec.
Fiat, który obecnie klasyfikuje się na 19-tej pozycji w rankingu najchętniej wybieranych marek w Europie zamierza powalczyć o klientów Dacii i marek oferujące tanie w zakupie i tanie w eksploatacji samochody. A jakie jest obecnie najtańsze paliwo dostępne na stacjach? Oczywiście LPG. I tutaj rumuńska marka zyskuje sporo. Każdy z oferowanych modeli marki jest dostępny w odmianie z LPG. Stellantis ma plan, który zakłada wprowadzenie wersji na gaz do modelu Pandina (Panda).

Na razie nie wiadomo z jakim silnikiem współpracować będzie fabryczna instalacja gazowa. Wiele wskazuje na to, że trafi ona do silnika o pojemności 1.0 litra z rodziny Firefly. To silnik typu Mild Hybrid o mocy 65 KM. Jak przekonuje szef Fiata, Olivier François, że opisywany wariant Fiata Pandina trafi do sprzedaży już w przyszłym 2026 roku.
Aktualnie w ofercie włoskiego producenta oprócz modelu Pandina znajdziemy także modele Grande Panda, 500 oraz 600. Tipo z kolei zniknęło ze strony internetowej. Można się spodziewać, że pojedyncze egzemplarze zalegają jeszcze na placach dilerów. Oczywiście są też elektryczne warianty tych modeli. Trzeba przyznać, że oferta jest bardzo uboga. Włoska marka, szczególnie w segmencie małych i miejskich aut przyzwyczaiła nas do innych standardów. Wystarczyć spojrzeć na ofertę z 2000 roku, gdzie w salonie Fiata można było nabyć m.in modele Punto, Bravo, Brava, Marea, Seicento a nawet 126p (będący na końcu produkcji).
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Fiat
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube:







