Jutro, czyli 7 lipca wchodzą w życie nowe przepisy UE, które sprawią, że samochód może na nas częściej piszczeć i sygnalizować problem. Chodzi o uwagę kierowcy!
Zmiany dotkną wszystkie samochody, które zostaną zarejestrowane po 7 lipca 2026 roku. Chodzi zarówno o auta osobowe, jak i dostawcze. Oczywiście producenci przygotowują się do tych zmian od dawna i wiele samochodów jest już dawno przygotowane do kolejnego etapu GSR2.
Patrz na drogę, a nie telefon
Najistotniejszym elementem grupy zmian jest informowanie kierowcy o fakcie, że nie jest skupiony na drodze. System monitorowania uwagi kierowcy może dawać znać nie tylko ostrzeżeniem pisemnym, ale również głosowo. Biorąc pod uwagę, że większość aut wymaga obsługi na ogromnym ekranach, to czasem nie da się patrzeć non stop na jezdnię. Wszystko oczywiście dla bezpieczeństwa, bo system wykryje korzystanie ze smartfona, zmęczenie lub senność.
Mimo wszystko czasem są jednak zbyt irytujące i potrafią bardziej przestraszyć niż pomóc. Przodują w tym niektóre chińskie marki – jak Omoda na przykład.

Lepsze hamowanie
Kolejną zmianą będzie ulepszony system awaryjnego hamowania. Ma on działać skuteczniej i szybciej oraz monitorować wtargnięcie na drogę rowerzystów lub pieszych. Wówczas auto ma automatycznie zahamować i jednocześnie światłami zasygnalizować to innym uczestnikom ruchu.
Spokojnie – nie trzeba nic robić!
Nowe przepisy dotyczyć będą tylko świeżo rejestrowanych aut, więc starsze sztuki nie muszą posiadać omawianych systemów. Nie grozi więc żaden mandat, ani nic podobnego, więc jeśli znaleźlibyście takie artykuły w Internecie, to po prostu straszą zanadto.
Konrad Stopa







