Kia lubi zaskakiwać. Tym razem Koreańczycy zdecydowali się na odważny ruch i zamiast kontynuować historię Ceeda, wprowadzają na europejski rynek zupełnie nowy model K4. Auto plasuje się między segmentem C a D, ma sporo świeżości w stylistyce, przestronne wnętrze i nowoczesne technologie. A ile będzie kosztować w Polsce? Znamy ceny Kia K4.
KIA K4 od razu daje do zrozumienia, że nie zamierza być tylko „kolejnym następcą Ceeda”. Samochód powstał w oparciu o filozofię „Przeciwieństwa, które się uzupełniają”, co widać w ostrych liniach nadwozia, światłach „Star Map” inspirowanych elektrycznym EV9 czy ciekawie zintegrowanych klamkach w słupkach C. W palecie wyróżnia się mocny lakier Sparkling Yellow, a w wersji GT-Line sportowego charakteru dodają 18-calowe felgi, trójramienna kierownica i czarne detale wykończenia.
Pod względem wymiarów Kia K4 przerasta Ceeda o 11 cm długości i 5 cm szerokości, co plasuje ją na granicy kompaktów i klasy średniej. Efekt? Najlepsza w klasie przestrzeń dla pasażerów z tyłu (964 mm na nogi) i bagażnik o pojemności 438 litrów, który po złożeniu oparć rośnie do ponad 1200 litrów.

Wersje, ceny i napędy
Na początek dostępne są trzy poziomy wyposażenia – M, L oraz GT-Line. W topowej odmianie seryjnie dostajemy praktycznie wszystko, a jedyną opcją pozostaje dach panoramiczny. Ceny startują atrakcyjnie od 107 400 złotych– ciekawostką jest, że K4 w bazowej wersji M okazuje się tańsza od porównywalnego Ceeda, oferując przy tym większą przestrzeń i mocniejszy silnik.
Pod maską znajdziemy sprawdzone jednostki T-GDI: benzynowe 1.0 o mocy 115 KM (z manualną skrzynią), a także 1.6 T-GDI w wariantach 150 i 180 KM, dostępne z 7-biegowym automatem DCT. Kia już zapowiedziała, że w 2026 roku do gamy dołączy pełna hybryda, co tylko wzmocni pozycję K4 w segmencie.

Technologia na co dzień
Kabinę zdominowały ekrany: 12,3-calowy zestaw wskaźników, dodatkowy panel klimatyzacji i 12,3-calowy ekran multimedialny, który obsługuje nawigację, multimedia i ustawienia auta. Standardem są Apple CarPlay i Android Auto, a w wyższych wersjach także ładowarka indukcyjna czy nagłośnienie Harman Kardon.
Co ciekawe, mimo cyfryzacji Kia nie zrezygnowała z tradycyjnych pokręteł i przycisków do obsługi podstawowych funkcji – klimatyzacji, foteli czy multimediów. To ukłon w stronę kierowców, którzy nie lubią wszystkiego w ekranie.
Do tego dochodzą nowoczesne rozwiązania: cyfrowy klucz w smartfonie, usługi Kia Connect z aktualizacjami OTA, hotspot Wi-Fi czy asystent głosowy AI „Hej Kia”.

Bezpieczeństwo w pakiecie
K4 nie pozostaje w tyle także w kwestii bezpieczeństwa. W standardzie dostajemy pełny pakiet systemów ADAS: monitorowanie martwego pola z obrazem w kamerze, aktywny tempomat z funkcją zatrzymywania, asystenta jazdy po autostradzie, system awaryjnego hamowania także na skrzyżowaniach czy kamery 360°. To rozwiązania, które do tej pory częściej spotykało się w droższych autach klasy średniej.
Kia K4 to coś więcej niż „większy Ceed”. To auto, które pokazuje, że marka nie boi się iść w stronę nowoczesności i odważnego designu. Dzięki przestronnemu wnętrzu, technologii na poziomie premium i dobrze znanym jednostkom napędowym, K4 może namieszać na rynku kompaktów.

Pierwsze egzemplarze pojawią się w polskich salonach już w październiku. A w 2026 roku do gamy dołączy także K4 Sportswagon – kombi, które jeszcze bardziej rozszerzy ofertę.
Źródło: KIA







