Citroen C3 Picasso to pierwsze „Picasso”, które wygląda trochę inaczej niż jajko. To już duży plus, bo Xsara Picasso była dla mnie jednym z najbrzydszych samochodów w historii motoryzacji – zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. C3 Picasso wydaje się prezentować dużo lepiej, jednak kontynuuje tradycje rozpoczęte przez Xsarę Picasso – zegary elektroniczne, umiejscowione na Kontynuuj czytanie
Fiat Panda zawsze miło mi się kojarzył. Miałem okazję jeździć jego poprzednim wcieleniem i zrobiło na mnie pozytywne wrażenie. Wiadomo, że nie było żadnych fajerwerków, jednak trzeba pamiętać do czego ten samochód ma służyć i komu. Wtedy staje się jasne, że tak, jak jest, jest dobrze. A czy nowe wcielenie miejskiego malucha o nazwie Fiat […]Kontynuuj czytanie
Dacia to rumuńska marka, która od lat 50-tych produkuje swoje samochody. Nigdy nie były drogie, a wręcz po upadku bloku wschodniego, stały się trochę starodawne i nie nadążały za duchem czasu. Jednak 14 lat temu Renault wykupiło rumuńskiego producenta i powoli wciągało go pod swoje skrzydła, nadając nowoczesnych kształtów nowym modelom. Nie przeszkodziło to w […]Kontynuuj czytanie
Wrangler to samochód o bardzo długim rodowodzie. Jego przodkiem jest legendarny Jeep Willys, czyli wojskowy samochód terenowy, który podczas Drugiej Wojny Światowej dzielnie służył wszystkim wojskom alianckim. Była to niesamowicie prosta konstrukcja, która dobrze dawała sobie radę w terenie. Nie było mowy o jakichkolwiek luksusach – czysta użytkowość. Obecne wcielenie Kontynuuj czytanie
Volkswagen Golf jeździ po drogach Europy i Świata od 1974 roku, kiedy to zadebiutowała pierwsza generacja tego miejskiego hatchbacka, największego niemieckiego producenta. Od razu świetnie się sprzedawał, a każda kolejna seria powiększała liczbę fanów i fanek. Producent mnożył więc od czteronapędowych, po sportowe GTI. Jednak od kilkunastu lat Volkswagen Golf kojarzy się Kontynuuj czytanie
Moto Pod Prąd nie oznacza, że lubimy samochody podłączane pod prąd. Samochody elektryczne, hybrydy i tym podobne „wynalazki” traktujemy zazwyczaj jako nieudane, udające ekologiczne pojazdy, stwory, których miejsce jest wśród nadętych, proekologicznych onanistów. Jednak z Renault Twizy jest zupełnie inaczej. A to dlatego, że on nie chce być samochodem w potocznym Kontynuuj czytanie