Mały smyk z dużym (choć litrowym) „sercem” – tak w obszernym skrócie opisałbym Citigo. Już dawno temu przyznałem się, że patrzyłem na Citigo, a w zasadzie na wszystkie „trojaczki” z dużym przymrużeniem oka. No, bo jak to takie małe coś może w ogóle w dzisiejszych czasach być komuś potrzebne, a z takim mały motorkiem to […]Kontynuuj czytanie