Bogate wyposażenie, ciekawy design i nawet dwulitrowe silniki – z taką ofertą Jetour właśnie wchodzi na polski rynek.
Chińska ekspansja na Europę trwa w najlepsze. Wygląda to jakby marki z Państwa Środka chciały nie tyle zasiąść przy stoliku, który tradycyjnie należał do europejskich gigantów, co ten stolik wywrócić i kompletnie zmienić układ sił. Na razie udało się tradycyjnych graczy poważnie zaniepokoić i wywołać zdrową reakcję, widoczną przede wszystkim w cennikach. Ale Chińczycy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Mam wrażenie, że te ciekawsze wyroby zostawili na deser, a jednym z nich jest Jetour.
Jak wiele chińskich marek, Jetour to wytwór ostatnich lat. Od 2018 do 2021 roku ta nazwa pojawiała się jako rodzina modelowa wewnątrz marki Chery, ale później ewoluowała w osobny byt korzystający jedynie z technologii koncernu-matki. Sama nazwa to zlepek angielskich słów “jet” i “tour”, co w swobodnym tłumaczeniu można uznać za “wygodne podróżowanie”. Podobnie jak inne obecne u nas marki Chery Automobile (Omoda, Jaecoo i Chery), Jetour ma zamiar oferować tylko samochody typu SUV/crossover, choć pozycjonowane w górnych rejonach rynkowej drabinki.
Modele Jetour w Polsce
Na pierwszy ogień marka chce wystawić trzy modele z rdzenia swojego portfolio: Dashing, X70 Plus i T2. Dwa pierwsze nazwałbym klasycznymi SUV-ami. Dashing – ten mniejszy – mierzy niecałe 4,6 m długości i na rynku globalnym pojawił się w 2022 r. Wyróżnia się nietuzinkowym designem, w którym można dostrzec rys znanej już w Polsce Omody 9, ale jest to mimo wszystko oryginalny projekt, który może się podobać. Drugi z modeli, X70 Plus, także debiutował w 2022 r., ale jego wygląd jest zdecydowanie bardziej stonowany. Auto mierzy 4,72 m, więc będzie pozycjonowane wyżej, a na pokładzie ma 7 miejsc. We wnętrzach obu aut widać pewne elementy z Jaecoo czy Chery, ale design i sposób wykonania od razu dają znać, że Jetour to marka z aspiracjami do segmentu premium.



Największy z tego grona Jetour T2 to zupełnie inna historia. Mierzący niecałe 4,8 m SUV różni się od wyżej wymienionej dwójki niemal wszystkim. Stylizacja jest zdecydowanie bardziej “terenowa”, na pokładzie pracuje napęd 4WD z opcją odłączenia tylnej osi, a w środku znajdziecie między innymi solidne uchwyty przy konsoli centralnej. Jeśli wygląd tego auta kojarzy Wam się z Defenderem, macie to samo wrażenie co ja. W każdym razie ma to być coś innego, świeżego, w zalewie podobnych do siebie aut.
Silniki i napędy
Celowo w poprzednich akapitach pominąłem temat napędów, żeby skupić się na nich teraz. Wszyscy, którzy narzekają na “zaledwie 1.5/1.6” w chińskich samochodach… mogą narzekać dalej, bo Dashing jak i X70 Plus będą miały właśnie takie jednostki. Klienci będą mieli do wyboru jednostkę 1.5T 156 KM lub 1.6T 197 KM. Niezależnie od wyboru na pokładzie jest skrzynia automatyczna, nawet z łopatkami, ktorych w Chery nie znajdziecie.
W dużym T2 jest nieco inaczej – być może jego offroadowy charakter skłonił kierownictwo Chery do zastosowania motoru 2.0 turbo, który powinien dobrze pasować do mocarnego wyglądu auta. Moc tej jednostki to 254 KM, a moment obrotowy producent określa na 390 Nm.
Globalnie wszystkie te samochody mogą być też łączone z napędem PHEV. Na razie nie mamy informacji czy taka opcja z czasem pojawi się także w Europie i Polsce. Jest to prawdopodobne zważając że tak samo było wcześniej z innymi markami tej samej grupy.
Ceny modeli Jetour w Polsce
Podczas hucznej prezentacji marki Jetour na warszawskim Torze Wyścigów Konnych były takie momenty, gdy atmosfera gęstniała. Chodziło oczywiście o momenty odsłonięcia cenników – zaskakująco niskich jak na wygląd i wyposażenie prezentowanych aut. Jetour Dashing z 1.5T 156 KM będzie kosztował zaledwie 112 900 zł brutto. W standardzie jest wszystko co tylko można mieć w tym modelu, łącznie z 20-calowymi kołami, wentylowanymi fotelami i panoramicznym dachem. Z mocniejszym motorem 197 KM ten wóz ma być oferowany za 129 900 zł.
Mierzący ponad 4,72 m SUV X70 Plus będzie oferowany z identyczną gamą jednostek napędowych, a jego cena to 124 900 zł za 1.5T lub 144 900 zł za 1.6T. Największym szokiem jest jednak cennik flagowego T2 – gwiazdora w gamie Jetour, jak mówią o nim przedstawiciele marki. Jedyna oferowana wersja z maksymalnym wyposażeniem i motorem 2.0T 254 KM to absurdalnie atrakcyjne 174 900 zł brutto. Osobiście szacowałem, że będzie to bliżej 220-230 tys. zł, ale rzeczywistość mnie mile zaskoczyła.
Pierwsze wrażenie
Dla zaproszonych gości przygotowano wystawną kolację, a dealerzy odebrali swoje symboliczne certyfikaty od przedstawicieli importera – Asian Automotive Distribution Center. Już teraz sieć punktów dystrybucji to kilkanaście placówek rozmieszczonych w prawie wszystkich największych miastach Polski. Z czasem liczba punktów ma się jeszcze zwiększać, ale wszystko wyjdzie w praniu.
Dla mnie najciekawszą atrakcją wieczoru było to, że mogłem zapoznać się organoleptycznie z nowymi modelami Jetour. Na takich prezentacjach wszystko wygląda lepiej niż potem na chłodno (efekt nowości?), ale w porównaniu do rozmaitych aut z Chin które już widziałem, Jetour to rzeczywiście jakaś nowa jakość. We wnętrzach aut przewijają się liczne ciekawe wzory i materiały. Widać też jawne inspiracje znanymi markami premium, w tym Mercedesem i Land Roverem, ale to już chyba tradycja dla nowych produktów spod skrzydeł Chery.



W pierwszym kontakcie zanotowałem bardzo dobrą jakość wyświetlania treści i ogromne rozmiary ekranów. Mimo to są w tym kokpicie jeszcze fizyczne przyciski, choć nie tyle ile bym sobie życzył. Sporo jest tam designerskich smaczków jak szklana tafla ekranu z wtopionymi w nią pokrętłami w X70 Plus. Zauważyłem też, że fotele są zdecydowanie twardsze niż w większości chińskich aut, jakby zrobiono je bardziej po europejsku. Niezła jest też responsywność dotykowych ekranów, ale ocenę działania multimediów zostawię na później.
Jetour chce być bliżej ludzi
Słuchając przedstawicieli marki Jetour mam wrażenie, że firma mocno stawia na budowanie silnych relacji z klientami. Jetour celowo skraca dystans między producentem, a klientem, organizując na przykład oficjalny czat, gdzie ludzie mogą bezpośrednio do twórców przekazać uwagi na temat produktów, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Poza tym Jetour chce być kojarzony z lifestyle’m, dlatego organizuje festiwale muzyczne, wspiera drużyny sportowe i promuje akcje związane z ochroną dzikiej przyrody. Dla polskiego importera AADC to przywilej, ale i obowiązek do wykonania, aby ta prokliencka postawa nie była tylko pustym hasłem.
Tekst i zdjęcia: Bartłomiej Puchała









