Nie tak dawno pisałem o nowym wcieleniu Jeepa Compass. Marka należąca do koncernu Stellantis po kilku dniach pokazała model w całej okazałości.
Już na wstępie trzeba zaznaczyć, że jest to całkowicie nowy model. Model, który powstał na platformie STLA Medium. Samochód zyskał całkowicie nowy wygląd, który nawiązuje do najnowszych modeli marki. Ma atrakcyjnie narysowaną linie, w końcu świetne proporcje oraz kilka akcentów, które sprawiają, że jest to atrakcyjny model. Model przestał też korzystać ze zbyt dużej liczby przełączników znanych z innych modeli koncernu Stellantis. Nowa generacja tego auta jest większa i przestronniejsza. To tylko podstawowa garść informacji. A dla fanów marki i miłośników offroadu najważniejsze są dane techniczne.
Nowy Compass nie ma się czego wstydzić. Jego możliwości do jazdy w terenie są spore. Kąt natarcia, nawet w bazowej wersji, to 20 stopni, zejścia 26 i rampowy 15 stopni. Do tego dochodzi prześwit wynoszący 200 mm. Głębokość brodzenia wynosi aż 470 mm. Oczywiście podane dane dotyczą auta „cywilnego”. Odmiana skierowana do osób szukających przygód w bardziej wymagającym terenie będzie miała inne parametry i zostanie pokazana wkrótce. Standardem każdej wersji jest selektor trybów jazdy – Select-Terrain.
Nowości nie zabrakło także pod maską. Podstawową jednostka jest wersja MHEV. Tutaj pod maską mamy 145-konny silnik 1.2 Turbo, rozwinięcie konstrukcji PureTech. Mocniejszy silnik rozwija moc 195 KM. W tym przypadku mamy do czynienia z hybrydą typu plug-in. Jednostka korzysta z baterii o pojemności 21 kWh. Nowością w modelu są wersje elektryczne. Najsłabszy wariant oferuje 213 KM i baterie o pojemności 73 kWh. Mocniejsza wersja Compassa rozwija aż 375 KM i ma napęd na cztery koła. Tutaj mamy także większy akumulator o pojemności 97 kWh. Według słów producenta wariant ten ma szanse przejechać nawet 650 km na jednym ładowaniu.
Pierwsze dostawy przewidziano na czwarty kwartał bieżącego roku. Cena modelu w limitowanej wersji First Edition wynosi 214.200 złotych dla wersji elektrycznej. Najtańsza wersja z silnikiem 1,2 litra MHEV kosztuje 161.000 złotych. Cena jak na nowy i sporej wielkości model wydaje się naprawdę atrakcyjna. Na początek w ofercie dostępnych będzie pięć lakierów: Hawaii, Yosemite, Amazonia, Pacific, Antarctica.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjecia: Jeep








Komentarze 1