Obecnie najlepiej sprzedający się Jeep w Europie już 3 lata po debiucie przeszedł mały facelifting.
Pomimo dobrej sprzedaży, dużej liczby wersji w tym wersji specjalnych Stellantis zdecydował się wprowadzić zmiany w Jeep Avenger. Jest to lifting, który trafia do szufladki – subtelny, ale zauważalny. Samochód do tej pory nie został pokazany w Europie, za to zadebiutował w Brazylii. Wersja produkowana w Polsce dzieli z nim większość podzespołów, więc podobnej zmiany możemy spodziewać się w wersji przygotowanej na Stary Kontynent.
Pierwsza i to najbardziej zauważalna zmiana dotyczy pasa przedniego – a więc charakterystycznego grilla znanego z każdego modelu marki Jeep. Pragnę jednak uspokoić czytelników – Jeep w przeciwieństwie do Alfa Romeo nie rezygnuje z historycznego elementu stylistycznego. Pas przedni jest dużo ostrzejszy wizualnie i wygląda ciekawiej. Zmieniono też grill – teraz charakterystyczne „szczeliny” są bardziej kanciaste. Dodatkowo zyskały także częściowe podświetlanie. Całość przybliża model do znanego już Compassa.

Tył pojazdu pozostał praktycznie nie zmieniony. Nie należy spodziewać się także zmian w dostępności jednostek napędowych. Te, które oferuje Avenger są wystarczające. Z uwagi na to, że jest to samochód miejski (i około miejski) to benzyna, hybryda czy wersja elektryczna będą tu adekwatne. To co wyróżnia nowy model to także charakterystyczny lakier – Hawaii Green (jasno zielony).

Kiedy Jeep Avenger 2027 trafi do salonów sprzedaży w Europie? Tego nie wiemy. W dalszym ciągu możemy się jednak spodziewać całkiem dobrej sprzedaży.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Jeep
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube:







