Jeżeli masz wystarczająco dużo pieniędzy to dział Jaguar Classic może zbudować dla ciebie każdy samochód. Tak też stało się, gdy do marki zgłosił się „lojalny, wymagający klient z Azji Południowo-Wschodniej”, który zażyczył sobie dwóch klasyków. Tak też powstał współczesny Jaguar E-Type.
W efekcie czego po 50 latach od zakończenia produkcji kultowego roadstera narodziła się jego wyjątkowa wersja Commemorative. Jaguar Classic zajrzał do oryginalnych planów każdej z generacji modelu zaczynając od pierwotnej wersji z 1961 roku i kończąc na trzeciej odsłonie wprowadzonej do sprzedaży w kolejnej dekadzie. Wszystko to pozwoliło firmie zbudować dwa wyjątkowe Jaguary E-Type od podstaw. Oba egzemplarza w dużej mierze nawiązują do Commemorative Edition, czyli edycji specjalnej, która powstała z okazji zakończenia produkcji modelu i powstała w nakładzie zaledwie 50 egzemplarzy.

Jaguar E-Type z nowoczesnymi poprawkami
Jeden z nich jest wykończony w kolorze Signet Green, a drugi w kolorze Opal Black, jako ukłon w stronę kolorów oferowanych tuż przed wycofaniem E-Type ze sprzedaży. Pod ich maską spoczywa 3,8-litrowa rzędowa szóstka zapewniająca 269 KM mocy oraz 353 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W przeszłości takie połącznie pozwalało roadsterowi wystrzelić od zera do setki w niecałe siedem sekund. Jednak Jaguar dokonał kilku znaczących poprawek. Zastąpił oryginalny zestaw potrójnych gaźników i dorzucił do silnika elektroniczny wtrysk paliwa. Co więcej, zastąpił przestarzałą 4-biegową przekładnię nowszym 5-stopniowym manualem. Oprócz tego Jaguar dorzucił podgrzewaną przednią szybę czy też radio z bluetoothem. Firma twierdzi, że potrzebowała aż 2000 godzin, aby wprowadzić wszystkie te modyfikacje do projektu. Warto również wspomnieć, że są to pierwsze E-Type zbudowane od 1974 roku, gdyż wcześniej firma jedynie odrestaurowała istniejące samochody.

Z kolei we wnętrzu maszyny znajdziemy skórzane fotele Bridge of Weir, ręcznie tkaną tapicerkę oraz brązowe i czarne skórzane akcenty. Jednak zdecydowanie więcej uwagi przykuwa do siebie anodyzowany aluminiowy tunel środkowy, na którym wygrawerowano schemat modelu E-Type Series I. Oprócz tego najstarsza brytyjska firma jubilerska Deakin & Francis zadbała o detale z litego srebra i 18-karatowego złota. Wszystko to w połączeniu z przełącznikami wykonanymi ze srebra robi naprawdę powalające wrażenie. Możemy mówić bardziej o arcydziele niż zwykłym samochodzie.
Stąd też ich cena była z pewnością powalająco wysoka. Sam Jaguar nie zdradził, ile klient musiał zapłacić za oba egzemplarze, jednak za odrestaurowane egzemplarze E-Type Reborn z 2017 roku firma zażyczyła sobie 295.000 funtów. Tutaj zaś mówimy o samochodach zbudowanych od podstaw z wieloma ekskluzywnymi dodatkami. Więc cena pojedynczego egzemplarza zdecydowanie wykraczała poza zdrowy rozsądek.
Damian Kaletka
fot. Jaugar Classic







