Jaguar znacząco zmienił swój wizerunek, a także podejście do projektowania samochodów. Jego nową drogę wyznacza Jaguar Type 00, który wygląda dość oryginalnie. Jednak zarówno klienci, jak i znani projektanci niezbyt polubili ten projekt.
Kiedy pod koniec zeszłego roku zobaczyłem kampanię marketingową promującą nowy wizerunek Jaguara byłem sceptycznie nastawiony. Następnie marka pokazała swój koncept i byłem już pewien – to nie skończy się dobrze. Oczywiście zapewne znajdą się ludzie, którzy docenią ten design, aczkolwiek niewidomi raczej nie zasiądą za kółkiem takiej paskudy. Być może nie jestem aż tak nowoczesny, aby nowy Jaguar mógł mi się podobać. Jednak patrząc na opinie klientów, innych dziennikarzy, czy znanych projektantów uważam, że jednak to z Jaguarem jest coś nie tak.
W niedawnym wywiadzie dla magazynu Top Gear o projekcie Jaguara Type 00 wypowiedział się Frank Stephenson. Dla niewtajemniczonych jest to osoba, która maczała swoje wyrafinowane palce w takich projektach jak Ferrari F430 czy BMW X5. Do tego uchodzi za osobę, która nie owija w bawełnę i mówi to, co myśli. Łatwo wyobrazić sobie jak skwitował kanciastego Jaguara z podświetlanych grzejnikiem.

Jaguar Type 00 jest niedokończony
Stephenson zdecydowanie nie jest zwolennikiem tego typu projektów i określa Type 00 jako „niezapadający w pamięć pod niemal każdym względem”. Co więcej, określił ten samochód jako „niemotoryzacyjny” oraz, że „ogólny projekt jest niespójny i wydaje się niedokończony”. Oczywiście udało mu się znaleźć pewną zaletę takiego projektu. Mianowicie uważa, że Type 00 wygląda obiecująco z daleka, choć „rozczarowuje z bliska”. Tym samym możemy uznać, że klienci powinni kupować nowe Jaguary znajdując się po drugiej stronie ulicy i to najlepiej takiej wielopasmowej.
Warto tutaj wspomnieć, że zakup takiego Jaguara nie będzie niewielkim wydatkiem. Brytyjczycy zmienili swoją grupę docelową i spróbują swoich sił w segmencie samochodów luksusowych, gdzie powalczą m.in z Bentleyem. Za pojedynczego Jaguara przyjdzie nam teraz zapłacić co najmniej 130.000 dolarów, czyli około 473.300 złotych. Oczywiście Jaguar doskonale wie, że mało kto kupi ich samochody w takiej cenie i producent jest gotowy na stratę 85 procent klientów. Zobaczymy, czy rzeczywiście szacunki Jaguara okażą się prawdziwe. Przekonamy się o tym już w przyszłym roku, gdy do sprzedaży trafi produkcyjna wersja Type 00, która powinna zadebiutować jeszcze w tym roku.
Damian Kaletka
fot. Jaguar








Komentarze 1