Hyundai I20 w wersji N trafił do sprzedaży

Jakie auta są najbardziej pożądane przez mężczyzn? Oczywiście ten najmocniejsze i najszybsze. Dające namiastkę sportu. W gamie marki Hyundai tego typu pojazdy oznaczone są literą N. Do grona tych wyjątkowych modeli dołączył właśnie i20.

Kilka dni temu koreańska marka Hyundai ogłosiła rozpoczęcie sprzedaży modeli i20 w wersji N. Wspomniany samochód inspirowany jest wyczynową wersją i20 Coupe WRC. W porównaniu z standardową wersja samochód zyskał kilka dodatków, które sprawiły że wygląda on zdecydowanie bardziej agresywnie a co za tym idzie sportowo. Całość dopełnia obniżone o 10 mm zawieszenie.

hyundai all new i20 n 09 1610 1 1024x640

Najciekawsze znajduje się jednak po maską. Sercem i20 N jest silnik o pojemności 1,6 litra z serii T-GDi. Dysponują on mocą 204 KM. Dobre wrażenie robi również maksymalny moment obrotowy wynoszący 275 Nm. Gdy połączymy to z niską masą własną pojazdu, która wynosi 1190 kg otrzymujemy więcej niż satysfakcjonujące wyniki. Maksymalną prędkość została ograniczona do 230 km/h. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 6,2 s. Samochód jest dostępny wyłącznie z manualną skrzynią biegów o 6 przełożeniach.

hyundai all new i20 n 15 1610 1024x640

Z ciekawostek technicznych dostępnych na pokładzie i20 N warto wspomnieć o Nowy i20 N systemie N Corner Carving. Jest to mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, który wykorzystuje mechanicznie sterowaną przekładnię kątową do sterowania przenoszeniem mocy na przednie koła. System ten jest elementem opcjonalnym wyposażenia.

Bazowa wersja N została wyceniona na 99 000 złotych, natomiast topowa wersja N Performance to koszt rzędu 108 900 złotych.

Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Hyundai

Dyskusja

komentarzy

Paweł Oblizajek

Uwielbia podróże, szczególnie te samochodem. Chciałby na stałe zamieszczać w słonecznej Toskanii i lepiej poznać kulturę życia we Włoszech. Motoryzacją pasjonuje się od najmłodszych lat. Szczególnym zamiłowaniem darzy motoryzacje włoską. Wolne chwile spędza na spacerach z rodziną a w sobotnie wieczory śledzi zmagania angielskiej piłki nożnej. Potrafi też zarwać noc by zobaczyć walki bokserskie na światowym poziomie.