Hot hatch + kufer = Focus ST kombi

Nowy design, silniki i wyposażenie, ale stary pomysł. To już druga generacja szybkiego Focusa w wersji kombi.

Nowy Focus ST kombi na zdjęciach wygląda agresywnie i stylowo, ale wyobraźcie sobie go w kolorze czarnym. Niewielu wtedy pozna usportowioną odmianę przy zwykłym Focusie ST-Line. Wyróżnikiem tak naprawdę są tylko felgi, nieco inny grill i końcówki wydechu. Mimo to wszystko wskazuje na to, że Skoda Octavia Combi RS ma bardzo poważnego konkurenta.

W Fordzie można wybierać pomiędzy wersją benzynową i diesla. Ropniak ma 2 litry, 190 KM i 400 Nm wraz ze skrzynią ręczną. Warto go wybrać w przypadku troski o zużycie paliwa, bo o wiele bardziej sportowy będzie Focus z benzynowcem. Silnik 2.3 Ecoboost doskonale znamy z innych modeli, a tutaj dysponuje mocą 280 KM i 420 Nm. Powinno to się przełożyć na sprint do 100 km/h w około 6 sekund. Do wyboru klienci mają skrzynię ręczną lub automatyczną. Oficjalnych danych o osiągach nie mamy.

Warto wspomnieć, że jest to bardzo pojemny i praktyczny samochód. Ma aż 608 l bagażnika z możliwością powiększenia do 1653 l. To w sam raz na wakacyjny wyjazd z rodziną, a podróż uprzyjemnia elektroniczna szpera, elektroniczny międzygaz w przypadku ‘manuala’, zmodyfikowane zawieszenie z różnymi trybami pracy oraz większe hamulce.

2019 ford focus st wagon 4 1024x576 Hot hatch + kufer = Focus ST kombi

Znamy już oficjalne ceny nowego Forda Focusa ST w wersji kombi. Różnica w cenie względem hatchbacka wynosi +4000 zł. Dostępne są dwie wersje wyposażenia: ST2 i ST3. Na polskim rynku tańszy jest diesel – kosztuje od 127 500 zł. Za Ecoboosta trzeba zapłacić od 144 700 zł. Tak duża różnica prawdopodobnie wynika z akcyzy na silnik powyżej 2 litrów, bo np. w Wielkiej Brytanii właśnie wysokoprężna odmiana jest najdroższa.

Bartłomiej Puchała
fot. Ford

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.