Genesis G80 – czy trafi do Europy?

Bardzo byśmy chcieli, bo koreańska limuzyna wygląda obłędnie. Niestety nic o niej oficjalnie nie wiemy oprócz poniższych zdjęć.

Długa linia nadwozia zaczyna się od ogromnej maski i wielkiego grilla niczym prosto z aut “made in USA” i zgrabnie ciągnie się do samego tyłu samochodu. Ciekawią wizualnie również dzielone reflektory (podobne z przodu, jak i z tyłu), a także długie kierunkowskazy boczne tuż za przednim nadklem. Takiego zabiegu już dawno nie widziałem.

Cała karoseria postawiona została na dużych kołach, a w srebrnym lakierze wygląda bardzo dobrze. Nie podoba mi się jednak sam znaczek marki Genesis, który jest dziwnie bliski do brytyjskiego Aston Martina.

genesis g80 1 1024x488 Genesis G80   czy trafi do Europy?

We wnętrzu G80 zobaczymy jednak sporo prestiżowych materiałów jak drewno lub aluminium. Centralnym miejscem oprócz wygodnych foteli jest duża kierownica oraz prawie 15-calowy ekran systemu sterującego informacjami o aucie, a także multimediami. Jak będzie się go obsługiwać? Za pomocą pokrętła jak w BMW.

Plotki głoszą, że auto zyska ten sam system napędowy co większy SUV tej nowej marki – GV80. Pod maską znajdzie się więc m. in. 3,5-litrowe V6 o mocy 375 KM lub mniejsze i słabsze R4 (2,5 litra). Napęd? Zaskakujące 4×4.

genesis g80 2 1024x655 Genesis G80   czy trafi do Europy?

Auto na rynkach ma pojawić się dopiero w 2021 roku.

Konrad Stopa
fot. Genesis

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: