Jaguar Land Rover i Chery pokazały właśnie wnętrze swojego pierwszego wspólnego SUV-a. Nowy Freelander 8 zaoferuje nam dwa ogromne wyświetlacze i seksistowkie fotele. Odważny pomysł, ale być może potencjalny skandal nakręci sprzedaż.
Niestety nadeszły czasy, gdy dumna, brytyjska motoryzacja musi łączyć siły z chińszczyzną. Cóż, niegdyś Jaguar Land Rover wykręcał świetne wyniki w Państwie Środka, jednak po 2017 roku systematycznie jego sprzedaż spadała i obecnie rokowania nie są najlepsze. Chińczycy nie są już tak chętni na brytyjskie SUV-y i terenówki, a zamiast nich wolą kupować lokalne propozycje, które stawiają na nowoczesność i elektryczne napędy. Zapewne to właśnie zmotywowało JLR do nawiązania współpracy z chińskim potentatem Chery. Nowy Freelender 8 pokazuje, co z tej współpracy wyszło.
Przede wszystkim absurdalnie wielki ekran. Mianowicie we wnętrzu samochodu znajdziemy panoramiczny wyświetlacz o przekątnej 46,3 cala, rozdzielczości 8K i szerokości 1,2 metra. Brzmi absurdalnie, ale z pewnością przyciąga wzrok. Do tego jest rzekomo o 300 mm szerszy niż u konkurencji i świeci z jasnością 1000 nitów. Co to oznacza? Według producenta jest to jedyny, tak czytelny wyświetlacz na rynku. Tuż pod nim znajdziemy drugi, 15,6-calowy, który posłuży nam za centrum dowodzenia. Jednak to nie on przyciąga najwięcej uwagi, lecz umieszczone pod nim przyciski. Tak często narzekałem w testach modeli od JLR na brak fizycznych przycisków. W końcu je dostałem… i to jakie. Zostały one ozdobione wzorem „Clous de Paris”. Dla niewtajemniczonych jest to luksusowe zdobnictwo zegarmistrzowskie. Tuż pod nimi mamy pokrętła zrobione z kryształu K9 o 144 fasetach, podświetlonego 256 kolorami. Brzmi luksusowo, zobaczymy jak będzie się korzystało z tego w praktyce.

Brytyjski kij w mrowisko
W erze, gdzie trzeba uważać na słowa Brytyjczycy zrobili coś niebywałego. Otóż zaserwowali nam seksistowskie fotele. Jak to zrobili? Otóż, mamy z przodu dwa trony. Kierowca zasiada w fotelu „Commander” z podwyższoną, dowódczą pozycją. Z kolei pasażer dostał fotel LADY, z przestrzenią na nogi wynoszącą 1200 mm, klimatyzacją z „delikatnym nawiewem” i zapachem inspirowanym brytyjskimi dworkami. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się, że któryś producent aż tak wystawi się na krytykę oraz skandale, a do tego doczepi do siebie tarczę strzelniczą.
Poza tym mamy kilka przyziemnych szczegółów takich jak architektura 800V, chip Qualcomm Snapdragon 8397 oraz wparcie od Huawei. Mamy też baterię CATL oraz potężny układ napędowy EREV serwujący nam 553 KM mocy. Niestety większym problemem będzie masa. Ten ponad pięciometrowy krążownik waży blisko 3,5 tony. Cholernie dużo. No ale cóż, takie mamy czasy. Nowy Freelander 8 zadebiutuje w drugiej połowie 2026 roku w Chinach, a w kolejnych miesiącach powinien dotrzeć również do Europy.
Damian Kaletka
fot. JLR







