Ford nie powiedział ostatniego słowa!

Jeszcze Focus RS nie wyjechał z salonów, a Ford już obiecuje nam coś mocniejszego – prawdziwą petardę, która ma dać spuścić łomot Mercedesowi A 45 AMG.

 

Choć Focusa RS jeszcze nie zobaczymy na ulicach, Ford już myśli co zrobić, żeby przewodzić stadu ultra szybkich hot-hatchy. W podstawie RS z 2.3-litrowej jednostki rozwija 350 KM i 440 Nm, a cała ta moc pchana jest na cztery koła, dzięki czemu pierwsza setka pada łupem już po 4,7 sekundy. To jednak wciąż za mało, żeby zagrozić Mercedesowi A 45 AMG, który ze swoimi 381 KM i 475 Nm (niedawno moc została podsniesiona z 360 KM) przyspiesza w 4,2 s od 0 do 100 km/h.

Inżynierowie Forda dostali więc zielone światło, żeby zrobić coś szybszego, a co za tym idzie – zapewne mocniejszego. Celem są 4 sekundy do setki i pokonanie wspomnianego Mercedesa oraz Audi RS3. Co z Golfem R400? O tym w Fordzie też na pewno pomyśleli!

Uwielbiam takie pojedynki, a Wy?

agier

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...