Czasy, w których co czwarte auto w Polsce miało znaczek Forda na masce trochę ustały, ale nowa strategia producenta zza oceanu ma to zmienić. Wrócą znane modele – na przykład Fiesta!
Nowe miejskie i kompaktowe samochody mają być skuteczną bronią Forda w Europie. Producent z USA chce grupą takich modeli zainteresować na nowo klientów z Europy. Dzięki temu na rynku pojawią się nie tylko SUV-y, ale też mniejsze auta. W planach choćby Bronco Sport czy nowa Fiesta. Samochody nie dłuższe niż 4,7 metra.
Aut będzie co najmniej kilka, więc niebawem Ford zacznie odsłaniać karty. Jak to ma w zwyczaju raczej na pewno możemy spodziewać się powrotu do legendarnych nazw. Zapewne samochody nie będą podobne do swoich protoplastów.

Bronco Sport nowym kompaktowym SUV-em
W 2028 roku do Europy ma przypłynąć nowa generacja Forda Bronco Sport. Znana nazwa, terenowy look i bardziej cywilne przeznaczenie ma sprawić, że europejscy klienci popatrzą w stronę tego auta bardziej przychylnie. Co ważne, będzie to trochę konkurent Kugi, która na razie nigdzie się nie wybiera.
Oczywiście na razie sobie jedynie hipotetyzujemy i nie znamy konkretów dotyczących wizualnych projektów czy szerszych danych technicznych.

Elektryczna Fiesta na horyzoncie?
Kolejnym ciekawym projektem ma być miejskie auto w okolicach 4 metrów, które będzie spokrewnione z modelami grupy Renault. Micra oraz Renault 5 może zyskać nowego brata ze stajni Forda.
Podobny klon może czekać większego Renault 4, ale tutaj ciężko strzelić nazwę jak mógłby się owy Ford nazywać.
Nowe hybrydy plug-in przy współpracy z Chińczykami
Ford od niedawna współpracuje także z chińskimi markami. Dzięki kooperacji z Geely mają powstać nowe jednostki napędowe, więc spodziewać się możemy świeżych hybryd phev. Owocem tych prac mają być dwa nowe crossovery, które ujrzą światło dziennie w 2029 roku.
Dobrze, że Ford nie poszedł jedynie w elektryczną uliczkę!
Konrad Stopa
fot. Ford







