Fiat 124 Spyder, czyli Mazda MX5 po włosku

Fiat 10 lat kazał czekać na roadstera, następcę Barchetty, ale wiele na to wskazuje, że było warto.

Patrzycie na zdjęcie praktycznie gotowego do produkcji Fiata 124 Spyder i widzicie Mazdę MX-5? To nie przypadek. Fiat postanowił kupić bowiem gotową i sprawdzoną już platformę od skośnookich przyjaciół. Choć podobieństwo jest spore, identyczne w nadwoziu są jednak tylko: drzwi i rama przedniej szyby (najdroższe elementy do zaprojektowania). Poza tym oba auta różnią się dość znacznie – Fiat 124 Spyder dzieli z Mazdą w sumie jedynie 40 % podzespołów.
 

Co ciekawe pod maską nowego Fiata mają zadebiutować w 100% włoskie jednostki. 124 Spyder będzie więc dostępny z silnikami 1.4 Turbo o mocach 140 i 170 KM oraz 1.75 o mocy 240 KM, znanej między innymi z Alfy Romeo 4C. Brzmi ciekawie, prawda?

Ostateczną wersję auta zobaczymy jeszcze w tym roku, co oznacza, że w 2016 124 Spyder ma szanse wyjechać na ulice.

agier

 


Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...