Ferrari F50 wjeżdża w Ferrari 488 Pista

Supersamochody cieszą oczy fanów motoryzacji gdziekolwiek się pojawią. Stąd popularne pokazowe przejażdżki lub spotkania Cars&Coffee.

Często są to jednak auta prywatne bogatych właścicieli, którzy z jednej strony chcą się pochwalić lub całkiem odwrotnie – podzielić się swoim szczęściem. Niestety kupno auta nie jest równoznaczne z nabyciem umiejętności jako kierowca.

No i tak można opisać ten wypadek. Głupie zagapienie, którego można było łatwo uniknąć. Patrząc po kierowcy F50 (starszy Pan) jego czas reakcji mógł być też trochę opóźniony.

Głupio zachował się też kierowca 488, który chciał pozdrowić fanów w dość dziwnym miejscu.

Konrad Stopa



Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: