GLC od lat jest bestsellerem w gamie Mercedesa, a teraz marka stawia na jego całkowicie nową, elektryczną odsłonę. SUV klasy średniej w wersji EQ to nie tylko zeroemisyjna jazda, ale też pokaz technologicznych możliwości producenta ze Stuttgartu. Czy to zapowiedź, że przyszłość marki z gwiazdą będzie wyłącznie elektryczna?
Nowy GLC został zaprojektowany od podstaw z myślą o napędzie elektrycznym. Dzięki temu oferuje więcej miejsca dla pasażerów i większy bagażnik niż spalinowi poprzednicy. Mercedes chwali się, że auto ma aż 1740 litrów przestrzeni po złożeniu tylnej kanapy oraz dodatkowy frunk z przodu. Do tego SUV wygląda bardziej nowocześnie – z przeprojektowaną osłoną chłodnicy i dynamiczną sylwetką, która od razu zdradza, że to najświeższe dziecko marki. No i nie zabrakło podświetlanego grilla.
Technologie jak z filmu science-fiction
Sercem nowego GLC jest system MB.OS – komputerowy „supermózg” oparty na sztucznej inteligencji. Uczy się zwyczajów kierowcy, przewiduje jego potrzeby i dba o bezpieczeństwo. To dzięki niemu samochód może stale się rozwijać dzięki aktualizacjom online. Wnętrze zdominował gigantyczny ekran MBUX Hyperscreen o przekątnej 39 cali. Do tego ambientowe oświetlenie i opcjonalny dach SKY CONTROL z efektem gwiaździstego nieba sprawiają, że wrażenia z jazdy przypominają seans w nowoczesnym planetarium.
Mercedes-Benz postawił nie tylko na napęd elektryczny, ale też na materiały we wnętrzu. W ofercie znajdzie się luksusowy pakiet wegański z certyfikatem The Vegan Society. Dzięki temu GLC jest pierwszym autem na świecie, które może pochwalić się taką certyfikacją. Wykończenie ma być miękkie w dotyku i eleganckie – czyli wciąż premium, ale bez użycia produktów pochodzenia zwierzęcego.

Osiągi i zasięg – nie tylko do miasta
Na start klienci dostaną wersję GLC 400 4MATIC z napędem na cztery koła i mocą 490 KM. Zasięg? Według danych WLTP nawet 713 kilometrów, czyli więcej niż oferuje większość konkurentów. Samochód poradzi sobie też z holowaniem przyczepy o masie do 2,4 tony – w sam raz dla kogoś, kto lubi kempingi albo żeglowanie.
Mercedes mocno inwestuje w infrastrukturę. Dzięki systemowi MB.CHARGE będzie można rezerwować stacje ładowania jeszcze zanim do nich dojedziemy. Producent zapowiada, że do końca dekady sieć punktów ładowania obejmie aż 10 tysięcy lokalizacji. Co więcej, GLC obsługuje ładowanie dwukierunkowe, więc może pełnić rolę magazynu energii dla domu. Wystarczy 10 minut podłączenia do szybkiej ładowarki, by doładować nawet 300 km zasięgu.

Komfort jak w Klasie S
Choć to SUV klasy średniej, Mercedes wyposażył GLC w technologie rodem z flagowej Klasy S. Na przykład pneumatyczne zawieszenie, skrętną tylną oś czy zaawansowane systemy wspomagania kierowcy. Wszystko po to, żeby auto było nie tylko wygodne na autostradzie, ale też zwrotne w mieście.

Nowy Mercedes-Benz GLC to bez wątpienia jedno z najważniejszych elektrycznych premier 2026 roku. Z jednej strony mamy tu zasięg, osiągi i nowoczesne technologie, z drugiej – komfort i prestiż charakterystyczny dla marki z gwiazdą. Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, czy Mercedes na poważnie wchodzi w elektromobilność, odpowiedź właśnie nadjechała.
Źródło: Mercedes







