Ani to coupe, ani fastback, ani też sedan, ale zajeżdża nowoczesną limuzyną. DS8 ma być ciekawym elektrykiem Francuzów, który powalczy z markami premium.
Auto na zdjęciach jest zamaskowane, ale i tak widać jego aerodynamiczną sylwetką i charakterystyczne dla marki DS pionowe reflektory z przodu niczym trochę peugeotowskie kły. Z tyłu też światła są duże i wąskie. A samo nadwozie na pewno ma 4 drzwi.
Ogólnie marka chwali się, że współczynnik oporu powietrza to tylko Cd równe 0,24, co pozytywnie wpłynęło na zasięg samochodu.

750 kilometrów zasięgu
Nie bez kozery auto ubrano w folię, która skrywa liczbę 750. DS8 ma na jednym ładowaniu przejechać właśnie takowy dystans. Wszystko dzięki baterii o pojemności 98 kWh. Oczywiście mowa tu o najwydajniejszej i najlepszej wersji. Możliwe, że model ten będzie dostępny jeszcze w uboższych opcjach.
Oficjalnie nie pokazano jeszcze wnętrza auta, a i sama nazwa DS8 jest robocza. Istnieje szansa, że auto zyska inną sygnaturę, ale na to musimy poczekać. Więcej informacji ma pojawić się jeszcze w tym miesiącu.
Konrad Stopa
fot. DS







Komentarze 1